Japonia · Stany Zjednoczone

Pearl Harbor w Gabinecie Owalnym: jak Trump naruszył harmonię japońskiej premierki

Przed odpowiedzią Trumpa: Takaichi siedzi spokojnie, ręce splecione luźno na kolanach, nogi ściśnięte razem (klasyczna, zdyscyplinowana postawa japońskiej dyplomatki – kontrola, elegancja, brak rozlewania się w przestrzeni). Sylwetka neutralna, twarz uprzejma. Wygląda na skupioną.

Trump: Siedzi szerzej, ręce złożone, ale z typowym manspreading – zajmuje więcej przestrzeni, sylwetka bardziej rozluźniona, ale dominująca. Oboje w podobnym trybie słuchania.  Wyraźna formalna symetria pomiedzy Trumpem a Takaichi, choć z wyraźną różnicą kulturowo-płciową w zajmowaniu miejsca (szerzej u Trumpa).
Po odpowiedzi Trumpa – wyraźna zmiana linii bazowej obu przywódców. Takaichi: plecy proste jak deska, klatka piersiowa uniesiona po głębokim wdechu, łokcie lekko odsunięte od ciała, mięśnie wokół oczu spięte, brwi uniesione, oczy szerzej otwarte. Ręce nadal splecione, ale napięcie w dłoniach większe.

Trump: Całkowita zmiana w przeciwnym kierunku – tryb ofensywny.
Pochylony mocno do przodu (sygnał dominacji i gotowości do konfrontacji), twarz napięta, mięśnie żwaczy i wokół oczu spięte, widoczny napływ krwi do twarzy (mocniej zaczerwieniona), usta w ruchu (mówi energicznie). Ręce złożone, ale palce mocno napięte – typowe przy wysokim pobudzeniu.
Takaichi przed odpowiedzią Trumpa: Sylwetka luźniejsza, plecy lekko zaokrąglone i naturalnie pochylone do przodu, łokcie blisko tułowia, mięśnie wokół oczu rozluźnione, oddech spokojny, ogólna postawa „wysłuchująca”, typowa, opanowana, formalna baza dyplomatki w trybie aktywnym słuchania. Wyraz twarzy uprzejmy, ale neutralny.
Takaichi po odpowiedzi Trumpa: Gwałtowne spionowanie sylwetki, plecy idealnie proste, klatka piersiowa uniesiona po głębokim wdechu (powiększa się widocznie przestrzeń między ramionami a tułowiem). Łokcie odsunięte od ciała – efekt napięcia mięśni tułowia i barków. Mięśnie wokół oczu spięte, brwi uniesione, oczy szerzej otwarte – to klasyczna mikroekspresja zaskoczenia,  dyskomfortu i zakłopotania.
Japonia · Polska

Jan Paweł II i cesarz Hirohito – zderzenie dwóch świętości, cz. 3

Jan Paweł II witany w Waszyngtonie, w bazie lotniczej Andrews Air Force Base przez Zbigniewa Brzezińskiego, 5 października 1979 r. (📷 Charles Harrity)
Cesarz Japonii Hirohito odpowiada na pozdrowienia mieszkańców podczas inspekcji Jokohamy, 19 lutego 1946 r.

Dotyk „dwuręczny” / opiekuńczy

Dotyk „przyjmujący” / obejmujący

Dotyk „pastoralny” / ojcowski

Rodzina cesarska witana przez mieszkańców, sierpień 2025
Cesarz Naruhito w tokijskim przedszkolu, 2019 r.
Japonia · Polska · Stany Zjednoczone

Jan Paweł II i cesarz Hirohito – zderzenie dwóch świętości, cz. 2

Cesarz Hirohito i Jan Paweł II
Cesarz Hirohito i Jan Paweł II
Europejski król gra ciałem – Ludwik XV (1710-1774)
Azjatycki władca gra symetrią – cesarz Kōmei (1831-1867)
Cesarz Hirohito i Jan Paweł II
Prezydent Ronald Reagan i Jan Paweł II
Ronald Reagan i Jan Paweł II

Źródła i inspiracje:

  • Spotkanie Jana Pawła II z japońskim cesarzem Hirohito w Pałacu Cesarskim w Tokio, 24 lutego 1981 roku 
  • Spotkania Jana Pawła II z prezydentem Ronaldem Reaganem, 1982-1987 
Ronald Reagan i Jan Paweł II
Japonia · Polska

Jan Paweł II i cesarz Hirohito – zderzenie dwóch świętości, cz. 1

Japonia · Stany Zjednoczone

Od sztywnego protokołu do ulgi – mowa ciała Trumpa i Takaichi podczas hymnów i zejścia schodami

Salut Trumpa i przymknięte oczy Takaichi
Krótki, ale wyraźny uśmiech na twarzy premier Japonii
Japonia · Stany Zjednoczone

Spotkanie Trump–Naruhito: ukryte komunikaty w mowie ciała liderów  

Japonia · Stany Zjednoczone

Trump w Japonii zaczyna od obrony przestrzeni: dyskretny krok wstecz

Prezydent Trump ląduje w Tokio
1. Prezydent Trump witany przez japońskiego urzędnika – preferowany przez Amerykanina dystans ok. 70 cm.
2. Japoński urzędnik skraca dystans i pochyla się do amerykańskiego prezydenta
3. Prezydent Trump cofa lewą nogę
4. Prezydent Trump dostawia prawą nogę do lewej i powraca do większego dystansu
Japonia · Stany Zjednoczone

Ukłony i uściski: Jak prezydenci USA naprawdę witają cesarzy Japonii

Prezydent Nixon i japoński cesarz Hirohito
Prezydent Ford nieco pospieszył się z przywitaniem japońskiego gościa
Gerald Ford był introwertykiem, który otwierał się w niewielkim gronie. Źle znosił ekspozycję, ale dobrze czuł się w bliskości. Potrafił być towarzyski i serdeczny.
Prezydent Reagan serdecznie wita przyszłego japońskiego cesarza Akihito
Mutsuhito (P) wita byłego prezydenta Ulyssesa S. Granta (L)
Podczas kolejnej wizyty w Pałacu Cesarskim w 2014 roku prezydent Obama wyraźnie skorygował zachowanie z pierwszego spotkania.
Chiny · Wielka Brytania

Ukłon kowtow i kłopoty Europejczyków w Chinach

Roger Moore w filmie „Człowiek ze złotym pistoletem” (ang. „The Man with the Golden Gun”)

Jeden z moich ulubionych momentów mojego ulubionego Bonda, Rogera Moore’a. Nawiązuje on, choć w sposób żartobliwy, do trudności, jakie Europejczycy w Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej napotykali i w dalszym ciągu napotykają w sytuacjach, które wymagają od nas wykonania głębokiego ukłonu. Czasami z poważnymi tego konsekwencjami. W roku 1793 podczas audiencji Lorda George’a Macartneya u chińskiego cesarza Qianlonga doszło do skandalu dyplomatycznego. Brytyjczyk odmówił wykonania ukłonu kowtow.

Lord George Macartney

W Chinach okresu Dynastii Qing (1644-1912), system hołdu i kowtow były integralną częścią relacji dyplomatycznych. Kowtow oznaczało trzykrotne upadnięcie na kolana i dziewięciokrotne dotknięcie głową ziemi jako wyraz najwyższego szacunku i uległości wobec cesarza. Wszystkie państwa, które chciały utrzymywać stosunki z Chinami, musiały przestrzegać tego rytuału, co symbolizowało ich podległość wobec cesarstwa. Brytyjczycy przyzwyczajeni byli do równoprawnego traktowania w dyplomacji europejskiej i nie zamierzali uznać wyższości cesarza nad swoim królem. Przed audiencją Macartney był świadomy, że oczekuje się od niego wykonania kowtow, ale był zdeterminowany, by tego uniknąć.

Cesarz Qianlong

Wyraził zgodę na kompromis. Zamiast kowtow, on i jego świta wykonali jedno głębokie zgięcie nogi w kolanie, co w brytyjskim protokole było formą szacunku dla koronowanych głów i innych godnych osobistości, ale nie było równoznaczne z uznaniem wyższości cesarza nad królem Jerzym III. Ten gest jednak nie zadowolił cesarza Qianlonga. Chiński władca nie wyraził otwarcie niezadowolenia w trakcie audiencji, ale zinterpretował gest Macartneya jako brak należytego szacunku. W konsekwencji Brytyjczycy nie osiągnęli żadnego z zamierzonych celów misji.

Kowtow

Niektórzy historycy twierdzą, że odmowa Macartneya stanowiła punkt zwrotny w stosunkach chińsko-brytyjskich i przyczyniła się do wybuchu wojen opiumowych. W roku 1666 w podobne tarapaty wpadł ambasador holenderski, Pieter de Goyer, który odmówił wykonania kowtow przed cesarzem Kangxi. Doprowadziło to do tymczasowego wstrzymania relacji handlowych pomiędzy Chinami a Holandią. 23 lata po niefortunnej audiencji lorda Macartneya u cesarza Quianlonga z podobnymi kłopotami spotkała się brytyjska misja pod wodzą Lorda Williama Amhersta. Amherst został wezwany przed cesarza Jiaqinga, ale odmówił wykonania kowtow, co również skutkowało przedwczesnym zakończeniem wizyty.

Lord William Amherst
Roger Moore przed walką kłania się swojemu przeciwnikowi, jednakże nie pochyla się jednakowo nisko.
Azja · Japonia · Korea Południowa

Dlaczego w kontaktach z Azjatami warto również używać język angielskiego

Akio Toyoda, szef Toyoty (L). Większy dystans personalny = większy dystans emocjonalny

Barier stojących na drodze do zawarcia bliższych relacji z Japończykami lub Koreańczykami, nawet jeśli akceptujemy różnice kulturowe, jest wiele, ale dwie największe z nich to (z naszej perspektywy) introwersja Azjatów oraz ich silne przywiązanie do hierarchii w społeczeństwie, która w znacznej mierze odpowiada zresztą za ich nieprzystępność. Czują się oni bezpiecznie, choć nie swobodnie w hierarchii,

Przełożony nie zawsze na ukłon odpowiada ukłonem. Może również sobie pozwolić na trzymanie rąk w kieszeniach spodni.

pomimo tego, że znacznie utrudnia im ona budowanie bliższych relacji między sobą. Dla mieszkańców Zachodu znów, taka sztywna hierarchia jest niczym system kierowania i dowodzenia w wojsku. Kilka tygodni temu Polka od kilku lat mieszkająca w Korei na swoim popularnym kanale YT podzieliła się ze swoimi widzami uwagą na temat trudności i przeszkód w zawieraniu znajomości z Koreańczykami i przyznała, że jej najbliższe przyjaciółki to inne Polki tutaj mieszkające, a rozmowy z Koreańczykami ją czasami stresują.

Akio Morida w firmowej windzie. Pracownicy stojący po lewej stronie prezesa Toyoty zerkają w kierunku szefa, ale on nie odwzajemnia ich spojrzenia.
Charakterystyczny nerwowy lub wymuszony śmiech pracowników zajmujących niższą pozycję na drabinie firmowej w obecności przełożonego, zwłaszcza w reakcji na jego żarty i uwagi. Okazują w ten sposób uległość wobec zachowującego powagę szefa.

Ciekawe, gdyż wśród moich bliskich znajomych zdecydowanie przeważają Koreańczycy. W czym tkwi sekret? Taktyczne używanie języka angielskiego. Zarówno badania, jak i moje osobiste doświadczenia, wskazują, że Azjaci posługujący się językiem angielskim wykazują zmiany w postrzeganiu siebie oraz osobowości i zachowaniach: są mniej introwertyczni, przykładają znacznie mniejszą wagę do hierarchii, a nawet wykazują zmiany w obrębie komunikacji pozawerbalnej, np.. skracają dystans do rozmówcy. Jedną z tego przyczyn jest mniejsze ryzyko popełnienia nietaktu, co pozwala im czuć się swobodniej i otworzyć na relacje. Takie podejście nie jest jednak pozbawione wad, gdyż wymaga od naszego rozmówcy znajomości angielskiego, lub innego europejskiego języka, a czasami nawet, dla tych, zwłaszcza mężczyzn, którzy nie rozumieją zasad równości w relacjach, hierarchia ustępuje miejsca arogancji i bucie, ale warto.

Dalekowschodnie Refleksje znajdziesz również na Patronite, YouTube, X (d. Twitterze)

Ugięte nogi, zaokrąglone ramiona, pochylona głowa, ręce osłaniają krocze, wychodzi z windy przodem do Moridy.
Identycznie zachował się kolejny pracownik Toyoty złapany w sidła psikusa swojego prezesa. Mężczyźni w białych koszulach nerwowo się zaśmiali, podczas gdy twarz szefa nie zdradza emocji
Jak równy z równym. Akio Toyoda w fabryce Toyoty w Stanach Zjednoczonych.

Materiał filmowy można obejrzeć na moim koncie na X.