Chiny · Korea Południowa · Niemcy

Czy Korea i Chiny stworzyły nowoczesność? Wielki mit zrodzony z kompleksów.

Czy współczesny świat i era informacji naprawdę narodziły się na Półwyspie Koreańskim? Oficjalna narracja historyczna w Seulu coraz śmielej forsuje tezę, że to XV-wieczny, koreański wynalazek metalowej ruchomej czcionki (Jikji) zapoczątkował nowoczesną cywilizację i zainspirował Europę. W tym materiale przyglądamy się twardym faktom naukowym i demaskujemy genialnie skrojoną propagandę sukcesu. Ile w tym historycznej prawdy, a ile zręcznej inżynierii społecznej zrodzonej z narodowych kompleksów? Zapraszam na chłodną analizę koreańskiego mitu założycielskiego.

Chiny · Francja · Grecja · Japonia · Korea Południowa · Polska · Wielka Brytania · Włochy

Ciało w ruchu kontra ciało w harmonii. Dlaczego kontrapost nigdy nie pojawił się w portretach cesarskich Azji

Portret Ludwika XVI z 1779 roku autorstwa Antoine’a-Françoisa Calleta
Kuros z Merendy
Dawid Donatella
August z Prima Porta
Portret Karola I Stuarta autorstwa Anthony’ego van Dycka
Stanisław August Poniatowski pędzla Marcello Bacciarellego
Cesarz chiński Jiaqing (1760-1820)
115. cesarz Japonii Sakuramachi (1720-1750)
Gojong (1852–1919) – ostatni król koreańskiej dynastii Joseon / pierwszy cesarz Cesarstwa Koreańskiego

Od 2024 roku prowadzę kameralne wycieczki po Seulu, Gyeongju, Busanie i Hongkongu, łącząc wiedzę historyczno-kulturową z psychologicznym spojrzeniem. Szczegóły i kontakt: http://www.seulzprzewodnikiem.art

Chiny · Hongkong · Wielka Brytania

Hongkong: od wolności myślenia do patriotycznego przymusu

Hongkong, 2014 (📷 Jacek Wachowiak)
Hongkong, 2015 (📷 Jacek Wachowiak)
Hongkong, 2020 (📷 Jacek Wachowiak)
Hongkong, 2024 (📷 Jacek Wachowiak)
Hongkong, 2026 (📷 Jacek Wachowiak)
Chiny · Japonia · Korea Południowa · Niemcy · Wielka Brytania

Azja Wschodnia kontra wolna myśl. Dlaczego wygrał Zachód

Sokrates wprowadził krytyczne myślenie jako centralną praktykę filozoficzną: zamiast przyjmować opinie na wiarę, zmuszał do badania własnych przekonań, ujawniania sprzeczności i dążenia do jasnych definicji. To właśnie metoda sokratejska stała się wzorcem racjonalnego dochodzenia do prawdy, który przetrwał w filozofii, nauce, prawie i edukacji aż do dziś.
Gary Walton, założyciel i dyrektor Muzeum Czcionki i Druku w Cincinnati, prezentuje replikę prasy Gutenberga.
Chiny wynalazły druk z bloków drewnianych już w VII–VIII wieku, a ruchome czcionki około 1040 r. w czasie Song. Korea poszła dalej: w okresie Goryeo (ok. 1234–1250) udoskonalono metalowe ruchome czcionki (brązowe, odlewane), a najstarsza zachowana książka drukowana tą metodą to Jikji (1377) – powstałą prawie 80 lat przed Biblią Gutenberga (1455). A jednak dopiero Gutenberg (ok. 1440–1450) i jego prasa drukarska zrewolucjonizowały świat, otwierając drogę do masowego rozpowszechniania wiedzy, renesansu, rewolucji naukowej i wreszcie przemysłowej.
Śmierć księcia Sohyeon to jedna z największych tragedii Joseon – nie tylko stracono potencjalnie wielkiego króla, ale też zabito szansę na inny bieg historii Korei
Johann Adam Schall von Bell
Chiny · Japonia · Korea Południowa · Wietnam

Koreański hanbok: Piękno bez zmysłowości

🇰🇷 Hanbok (fot. Pinterest)

Hanbok, tradycyjny koreański strój, często bywa uznawany za najmniej zmysłowy wśród wielkiej czwórki wschodnioazjatyckich ubiorów: hanboka, kimona, qipao i ao dai. Jego luźna, zakrywająca sylwetkę forma, pastelowe kolory i brak jakichkolwiek niedopowiedzeń nie są przypadkiem ani wadą – to świadomy wybór, głęboko zakorzeniony w konfucjańskiej filozofii dynastii Joseon (1392–1897). Jednak to, co tradycyjnie określano jako „piękno moralne” hanboka, budzi dziś pytania: czy ten strój celebruje harmonię, czy raczej narzuca patriarchalną kontrolę nad kobiecą ekspresją? Przyjrzyjmy się temu z bliska.

🇰🇷 Hanbok (fot. hanchao.com)

Kobiecy hanbok to strój, który nie pozostawia miejsca na eksponowanie sylwetki. Chima, szeroka spódnica w kształcie kopuły, zaczyna się tuż pod biustem i sięga ziemi, maskując talię, biodra i nogi. Jeogori, górna część stroju, zakrywa szyję, obojczyki i ramiona, a długie, szerokie rękawy dopełniają efektu całkowitego zasłonięcia. Efekt? Kobieta w hanboku wygląda jak pastelowa, urocza bryła – estetycznie zachwycająca, ale całkowicie aseksualna.
Taka forma nie jest przypadkowa. Hanbok powstał w społeczeństwie konfucjańskim, gdzie kobieta miała być uosobieniem cnót – matką, żoną, córką – a nie obiektem pożądania. W okresie Joseon, kiedy hanbok przybrał swoją klasyczną formę, kobieca zmysłowość w przestrzeni publicznej była tabu. Strój miał wyrażać pokorę i „przynosić spokój”, a nie kusić. Ciało, postrzegane jako potencjalne źródło chaosu i pokus, musiało zostać ukryte.

🇯🇵 Kimono (fot. Pinterest)

W przeciwieństwie do innych tradycyjnych strojów Azji Wschodniej, hanbok nie flirtuje z wyobraźnią. Porównajmy:
• Kimono (Japonia): Subtelnie odsłania kark – uznawany w Japonii za zmysłowy – a rytuał jego noszenia, np. uchylenie rękawa, buduje aurę niedopowiedzenia.
• Qipao (Chiny): W swojej nowoczesnej formie ciasno opina piersi i biodra, a rozcięcie do uda podkreśla każdy krok.
• Ao dai (Wietnam): Lejąca się tkanina kontrastuje obcisłą górą z rozciętą tuniką, tworząc efekt elegancji i subtelnej zmysłowości.
Hanbok nie robi nic z tych rzeczy. Nie ma prześwitu, asymetrii ani napięcia między „widać” a „nie widać”. Jego statyczna, luźna forma unieruchamia sylwetkę, jakby mówiła: „Tu nie ma nic do oglądania”. Seksapil, który w dużej mierze opiera się na grze niedopowiedzeń, jest w hanboku świadomie wyeliminowany.

🇨🇳 Qipao (fot. Pinterest)

Konfucjanizm, który ukształtował hanbok, promował ideę „piękna moralnego” – estetyki, w której kobieta miała być niewidzialna jako obiekt pożądania, a widoczna jako uosobienie cnót. W traktatach takich jak Samgang Haengsildo (XVI w.) podkreślano czystość, posłuszeństwo i poświęcenie. Hanbok, jako „zbroja cnót”, był narzędziem tej ideologii: wysoka chima i obszerna jeogori deseksualizowały kobietę, podporządkowując ją społecznym oczekiwaniom.
Z dzisiejszej perspektywy to „piękno moralne” budzi kontrowersje. Nie było ono wyborem kobiet, lecz wymogiem patriarchalnego społeczeństwa, które postrzegało kobiecą seksualność jako zagrożenie dla porządku społecznego. Kobiety, które przyciągały uwagę wyglądem, mogły być posądzane o niemoralność. Hanbok nie tylko ukrywał ciało, ale także ograniczał kobiecą ekspresję, narzucając jednowymiarowy ideał skromności. Współczesna krytyka wskazuje, że takie normy internalizowały w kobietach poczucie wstydu związanego z ich ciałem, czyniąc hanbok nie tylko strojem, ale i instrumentem społecznej kontroli.

🇻🇳 Ao dai (fot. Pinterest)

Mimo tych uwag, hanbok pozostaje fascynującym przykładem estetyki opartej na harmonii i prostocie. Jego piękno – określane jako quiet beauty – wynika z:
• Harmonii kolorów: Pastelowe odcienie i delikatne gradienty, często oparte na obangsaek (pięciu podstawowych barwach kosmologicznych), tworzą spokojną, nieprzeciążoną wizualnie całość.
• Miękkości linii: Brak ostrych krawędzi czy podkreślania sylwetki – wszystko jest płynne i łagodne.
• Rytualnej grzeczności: Hanbok, jako strój ceremonialny, wyraża szacunek i powściągliwość, a nie spontaniczność.
W przeciwieństwie do qipao (odważnego), ao dai (subtelnie uwodzicielskiego) czy kimona (rytualnie zmysłowego), hanbok jest jak czajnik z celadonu: idealny w formie, ale niepożądany w sensie zmysłowym.

🇨🇳 Qipao (fot. Pinterest)

Współczesne podejście do hanboka pokazuje, że jego forma może być reinterpretowana. Projektanci tacy jak Lee Young-hee tworzą hyundai hanbok – wersje z krótszymi jeogori, węższymi spódnicami czy lżejszymi materiałami, które czasem podkreślają sylwetkę. Te zmiany są odpowiedzią na krytykę patriarchalnych korzeni stroju, dając kobietom możliwość wyrażania indywidualności, a nawet zmysłowości. To dowód, że hanbok może ewoluować, oddzielając swoje estetyczne walory od konfucjańskich ram.

🇰🇷 Współczesna interpretacja hanbok (fot. Pinterest)

Współczesne Koreanki, szczególnie młodsze pokolenia, coraz rzadziej noszą hanbok, nawet podczas tradycyjnych świąt, takich jak Chuseok czy Seollal. Zamiast tego, na co dzień wybierają obcisłe dżinsy, legginsy czy przylegające koszulki, które eksponują talię, biodra, piersi i nogi – czyli wszystko, co hanbok świadomie ukrywał. Ta gwałtowna zmiana estetyki odzwierciedla głębokie przemiany społeczne i psychologiczne. Globalizacja, wpływ zachodniej mody i wzrost świadomości kobiecej autonomii w Korei Południowej pozwoliły kobietom przejąć kontrolę nad swoją ekspresją. Noszenie odzieży podkreślającej ciało jest formą wyzwolenia z konfucjańskich norm, które narzucały skromność i deseksualizację. Dla wielu młodych kobiet eksponowanie sylwetki to nie tylko kwestia estetyki, ale także manifestacja autonomii i pewności siebie. Psychologicznie, może to być reakcja na dziesięciolecia tłumienia kobiecej indywidualności – potrzeba wyrażenia zmysłowości staje się sposobem na odzyskanie prawa do własnego ciała i tożsamości. Jednak ta zmiana budzi też pytania: czy jest to pełna emancypacja, czy może nowe normy, narzucane przez globalną kulturę konsumpcyjną i media, które promują inny, ale równie sztywny ideał kobiecości?

Współczesna Koreanka zamiast „workowatego” hanbok często wybiera odzież obcisłą (fot. koreaavenue.com)

Kobiecy hanbok jest aseksualny nie przez przypadek, lecz z powodu świadomego projektowania w duchu konfucjańskiej ideologii, która stawiała moralność ponad fizycznością. Jego luźna forma i brak gry niedopowiedzeń odzwierciedlają patriarchalny ideał „piękna moralnego”, które jednak było narzędziem kontroli nad kobiecą ekspresją. Choć hanbok fascynuje harmonią i prostotą, jego historia przypomina o ograniczeniach narzucanych kobietom. Współczesne odejście od hanboka na rzecz odzieży eksponującej ciało pokazuje, jak młode Koreanki redefiniują piękno, odrzucając patriarchalne ramy na rzecz autonomii i indywidualności. Hanbok, choć wciąż symbol koreańskiej kultury, staje się świadectwem zarówno dawnych ograniczeń, jak i nowych możliwości.

Chiny · Japonia · Stany Zjednoczone

Zaskakujące role w klasykach: Azjaci grani przez białych aktorów

Marlon Brando w filmie Herbaciarnia „Pod Księżycem”
Marlon Brando (L) i Michiko Kyo
Katharine Hepburn w filmie „Dragon Seed”
David Carradine w „Kung Fu”
Mickey Ronney w filmie Śniadanie u Tiffany’ego”
Chiny · Wielka Brytania

Ukłon kowtow i kłopoty Europejczyków w Chinach

Roger Moore w filmie „Człowiek ze złotym pistoletem” (ang. „The Man with the Golden Gun”)

Jeden z moich ulubionych momentów mojego ulubionego Bonda, Rogera Moore’a. Nawiązuje on, choć w sposób żartobliwy, do trudności, jakie Europejczycy w Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej napotykali i w dalszym ciągu napotykają w sytuacjach, które wymagają od nas wykonania głębokiego ukłonu. Czasami z poważnymi tego konsekwencjami. W roku 1793 podczas audiencji Lorda George’a Macartneya u chińskiego cesarza Qianlonga doszło do skandalu dyplomatycznego. Brytyjczyk odmówił wykonania ukłonu kowtow.

Lord George Macartney

W Chinach okresu Dynastii Qing (1644-1912), system hołdu i kowtow były integralną częścią relacji dyplomatycznych. Kowtow oznaczało trzykrotne upadnięcie na kolana i dziewięciokrotne dotknięcie głową ziemi jako wyraz najwyższego szacunku i uległości wobec cesarza. Wszystkie państwa, które chciały utrzymywać stosunki z Chinami, musiały przestrzegać tego rytuału, co symbolizowało ich podległość wobec cesarstwa. Brytyjczycy przyzwyczajeni byli do równoprawnego traktowania w dyplomacji europejskiej i nie zamierzali uznać wyższości cesarza nad swoim królem. Przed audiencją Macartney był świadomy, że oczekuje się od niego wykonania kowtow, ale był zdeterminowany, by tego uniknąć.

Cesarz Qianlong

Wyraził zgodę na kompromis. Zamiast kowtow, on i jego świta wykonali jedno głębokie zgięcie nogi w kolanie, co w brytyjskim protokole było formą szacunku dla koronowanych głów i innych godnych osobistości, ale nie było równoznaczne z uznaniem wyższości cesarza nad królem Jerzym III. Ten gest jednak nie zadowolił cesarza Qianlonga. Chiński władca nie wyraził otwarcie niezadowolenia w trakcie audiencji, ale zinterpretował gest Macartneya jako brak należytego szacunku. W konsekwencji Brytyjczycy nie osiągnęli żadnego z zamierzonych celów misji.

Kowtow

Niektórzy historycy twierdzą, że odmowa Macartneya stanowiła punkt zwrotny w stosunkach chińsko-brytyjskich i przyczyniła się do wybuchu wojen opiumowych. W roku 1666 w podobne tarapaty wpadł ambasador holenderski, Pieter de Goyer, który odmówił wykonania kowtow przed cesarzem Kangxi. Doprowadziło to do tymczasowego wstrzymania relacji handlowych pomiędzy Chinami a Holandią. 23 lata po niefortunnej audiencji lorda Macartneya u cesarza Quianlonga z podobnymi kłopotami spotkała się brytyjska misja pod wodzą Lorda Williama Amhersta. Amherst został wezwany przed cesarza Jiaqinga, ale odmówił wykonania kowtow, co również skutkowało przedwczesnym zakończeniem wizyty.

Lord William Amherst
Roger Moore przed walką kłania się swojemu przeciwnikowi, jednakże nie pochyla się jednakowo nisko.
Austria · Chiny

Zygmunt Freud i chińskie tortury szczurem

Sigmund Freud

W roku 1907 do gabinetu Sigmunda Freuda przyszedł młody mężczyzna, doktor prawa nazwiskiem Ernst Lanzer. Zmagający się z bolesnymi objawami natręctw i lękiem przed szczurami 29-latek zyskał od Freuda przydomek Człowiek od szczurów (Rattenmannem) i stał się jednym z najbardziej znanych pacjentów austriackiego psychoanalityka. Lanzer od początku sprawiał wrażenie człowieka inteligentnego, o jasnym umyśle, dlatego Freud nakazał mu mówić wszystko, co tylko przyjdzie mu do głowy, nawet jeśli będzie to sprawiało ból, wydawało się mało ważne, bezsensowne lub niezwiązane z tematem. Okazało się, że w trakcie manewrów wojskowych kilka miesięcy wcześniej „jeden z dowódców opowiedział […] o okrutnej torturze stosowanej w dawnych Chinach z wykorzystaniem szczurów. Ofiarę sadzano na wiadrze, w którym umieszczano gryzonia, a następnie dno naczynia podgrzewano; w końcu nieszczęsne zwierzę, chcąc uciec, wgryzało się w odbyt ofiary.” (Iwona Kienzler – „Freud. Miłość i psychoanaliza”). Opis katuszy był na tyle sugestywny, że Lanzer zaczął odczuwać irracjonalny strach przed torturami, których ofiarami mieli być jego ojciec i dziewczyna. Oddawał się kompulsywnym zachowaniom, takim jak liczenie, powtarzanie słów lub modlitw, aby tylko odpędzić od siebie irytujące myśli i obrazy. Zaczął miewać trudności z koncentracją. Według Freuda po kilkunastu miesiącach terapii pacjent został uwolniony od objawów obsesyjnych, jednak sześć lat później, w trakcie I wojny światowej, zginął on w Rosji.

Tortury lingchi


W starożytnych Chinach stosowano różne formy tortur i egzekucji; by wspomnieć chociażby stosowaną jeszcze na początku XX wieku niezwykle brutalną karę tysiąca cięć (lingchi), która polegała na wielokrotnym wycinaniu ostrym narzędziem ciała skazanego, zaczynając od miejsc mniej istotnych i mniej bolesnych, takich jak skóra i uszy, stopniowo przechodząc do mięśni i organów wewnętrznych, zadając w ten sposób okrutny ból i wydłużając proces umierania więźnia (w niektórych przypadkach skazanym podawano środek odurzający, zazwyczaj opium, w innych znów upokarzano ich okaleczając ich ciała post mortem). Brak jednakże dowodów na to, że Chińczycy kiedykolwiek stosowali tortury z wykorzystaniem szczurów.

Dalekowschodnie Refleksje znajdziesz również na YouTube oraz X (d. Twitterze)

Tortury lingchi
Chiny · Japonia · Korea Południowa · Włochy

Rubens i Antonio Corea – pierwszy Koreańczyk w Europie

Peter Paul Rubens – „Mężczyzna w koreańskim kostiumie”

Peter Paul Rubens (1577-1640), flamandzki malarz i jeden z najbardziej wpływowych artystów epoki baroku, ok. roku 1617 naszkicował tajemniczą postać Azjaty. Ponad 300 lat później, w roku 1934 brytyjska historyk sztuki Claire Stuart Wortley wysunęła teorię, że tematem szkicu może być pierwszy Koreańczyk, który postawił nogę na kontynencie europejskim. Nazywał się Antonio Corea i był niewolnikiem zakupionym w Japonii przez florenckiego podróżnika i kupca Francesco Carlettiego. Corea został schwytany podczas japońskiej inwazji na Koreę w latach 1592-1598. W jej wyniku wielu Koreańczyków i Koreanek dostało się do japońskiej niewoli, a następnie uprowadzonych zostało do Japonii.

Peter Paul Rubens, autoportret z roku 1623

Antonio Corea był jednym z nich. Po pojmaniu, Corea trafił do Nagasaki, gdzie został sprzedany jako niewolnik. W 1597 roku, Corea wraz z kilkoma innymi Koreańczykami zostali zakupieni przez Carlettiego. Razem z Toskańczykiem Corea opuścił Japonię w marcu 1598 roku i w drodze do Europy odwiedził różne kraje, w tym Chiny, Malezję, Indie oraz wyspę Świętej Heleny, gdzie Koreańczyk omal nie stracił życia w wyniku ataku holenderskich okrętów na ich galeon. Uratował go ponoć krucyfiks, który zawiesił sobie na szyi. Holendrzy, którzy bezlitośnie wycinali marynarzy ze statku Florentczyka darowali mu życie. Wraz z nim do Holandii w roku 1602 dotarł również Carletti.

Francesco Carletti, „Moja podróż dookoła świata”

W swoim notatniku toskański podróżnik zapisał: „Z nadmorskich prowincji Korei przywieźli [Japończycy] nieskończoną liczbę mężczyzn i kobiet, chłopców i dziewcząt w każdym wieku, a wszyscy zostali sprzedani jako niewolnicy po najniższych cenach. Kupiłem pięciu z nich za niewiele ponad dwanaście skudów. Ochrzciwszy ich, zabrałem ich ze sobą do Goa w Indiach i tam ich uwolniłem. Jednego z nich przywiozłem ze sobą do Florencji i myślę, że dzisiaj można go znaleźć w Rzymie, gdzie jest znany jako António.”
Niewiele wiadomo na temat życia Antonio na Półwyspie Apenińskim, istnieją jednak teorie, że Corea może mieć potomków we Włoszech, szczególnie w regionie Albi w Kalabrii, choć te twierdzenia nie są poparte solidnymi dowodami.

Peter Paul Rubens, „Cuda św. Franciszka Ksawerego”, rok 1617 1618

Czy rysunek Rubensa faktycznie przedstawia Anionio Coreę? Tożsamość i pochodzenie osoby przedstawionej na szkicu holenderskiego malarza są od lat przedmiotem sporów historyków sztuki. Niektórzy sugerują, że Rubens mógł spotkać Antonio w Rzymie około roku 1607, gdzie malarz przebywał wraz ze swoim przyjacielem i pierwszym uczniem Deodatem del Monte. Inni skłaniają się ku teorii, że Rubens naszkicował postać chińskiego kupca Ypponga, jednego z pierwszych Chińczyków, którzy przybyli do Europy, tym bardziej, że to jego wizerunek prawdopodobnie widnieje na obrazie Rubensa „Cuda św. Franciszka Ksawerego” z roku 1617 lub 1618. Corea i Yppong nigdy się nie spotkali.

Dalekowschodnie Refleksje znajdziesz również na Patronite, YouTube oraz X (d. Twitterze)

Wizerunek Azjaty na obrazie Rubensa „Cuda św. Franciszka Ksawerego”
Azja · Chiny · Japonia · Korea Południowa

„Psom i Chińczykom wstęp wzbroniony”

Japoński właściciel włoskiej restauracji w Tokio (👆) zdecydował, że z powodu „częstych przypadków przemocy i nękania pracowników” nie będzie obsługiwał koreańskich i chińskich klientów. Koreańczycy poczuli się urażeni i media koreańskie piszą o gwałtownej reakcji mieszkańców kraju, jednakże dyskryminacja cudzoziemców ma długą tradycję w całej Azji Wschodniej, nie tylko w Japonii.

(👆) W roku 2013 w oknie restauracji w Pekinie pojawiła się wywieszka informująca turystów łamaną angielszczyzną, że „nie obsługuje się Japończyków, Filipińczyków, Wietnamczyków i psów”. W tym przypadku właściciel restauracji odmawiał serwowania posiłków klientom pochodzącym z trzech krajów zaangażowanych w spory terytorialne z Chinami.

(👆) Napis informujący o niesprzedawaniu artykułów tytoniowych i alkoholu obcokrajowcom pojawił się kilka lat temu w witrynie jednego z koreańskich sklepów spożywczych, a w 2016 roku bar w popularnej wśród młodzieży i studentów seulskiej dzielnicy Hongdae swoją decyzję o ograniczeniu obsługi wyłącznie do Koreańczyków tłumaczył barierą językową (👇).

(👇) Niektóre z wywieszek potrafią być nawet całkiem zabawne, jak choćby ta informująca, że z 47 przypadków złamania przez klientów japońskich mieczy, aż 42 dotyczyły zagranicznych turystów, którzy, w przeciwieństwie do winnych niezgulstwa Japończyków, nigdy za swój czyn nie przeprosili. „Nienawidzimy zagranicznych turystów. Wynocha.”


Pomimo tego, że we wszystkich trzech krajach regularnie dochodzi do skandali związanych z dyskryminacją cudzoziemców, wielu Azjatom najbardziej w pamięci utkwił incydent, który nigdy się nie wydarzył. Przynętę połknął nawet Bruce Lee, który w filmie „Wściekła pięść” z roku 1972 rozbija efektownym kopnięciem drewnianą tabliczkę informującą mieszkańców Szanghaju, że „Chińczykom i psom wstęp wzbroniony”.

Kadr z filmu „Wściekła pięść”
Bruce Lee jednym uderzeniem stopy rozprawia się z antychińskimi nastrojami w Szanghaju

Do dziś wielu Chińczyków sądzi, że takie tabliczki rzeczywiście umieszczano przy bramach prowadzących do parków. Jak piszą autorzy artykułu „Zakaz wstępu psom i Chińczykom w Szanghaju” przez kilkadziesiąt lat, aż do roku 1928 większość Chińczyków faktycznie miała zakaz wstępu do parków administrowanych przez Radę Miejską Szanghaju (założona w roku 1854 przez grupę w większości brytyjskich i amerykańskich przedsiębiorców, w celu zarządzania dzielnicą obcokrajowców Shanghai International Settlement). Zakaz dotyczył także wprowadzania psów, gry w piłkę, jazdy na rowerze i dewastowania zieleni i był rygorystycznie egzekwowany zwłaszcza w pierwszych trzech dekadach XX wieku, jednakże brak jest dowodów na to, że kiedykolwiek miało miejsce zestawienie w jednym zdaniu zakazu korzystania z parku przez Chińczyków i psy.

Dalekowschodnie Refleksje znajdziesz również na Patronite, YouTube oraz X (d. Twitterze)

Tablica informacyjna z parku w Szanghaju, rok 1917
Szanghaj, koniec lat 20. XX wieku.