Japonia

Mech w kulturze Japonii i filozofii wabi-sabi

Świątynia Saihoji w Kioto. Jedno z ulubionych miejsc odpoczynku Steve’a Jobsa

Od ponad 1000 lat w kulturze Japonii istotne znaczenie ma ta niepozorna roślinka zazwyczaj ignorowana przez nas podczas spacerów w lasach i parkach. Mech, bo jemu poświęcam dzisiejszy wpis, przeniknął głęboko do codziennego życia Japończyków, jest przez nich kojarzony z estetycznym wyczuciem wabi-sabi (piękno w prostocie i niedoskonałości), pojawił się nawet w hymnie narodowym Japonii. Ta roślina jest w Japonii symbolem długowieczności, musiała więc znaleźć się w tekście hymnu odnoszącego się do cesarza, a co za tym idzie Japonii, jej mieszkańców i kultury.
„Rządy cesarza
niech trwają lat tysiące
Aż ten żwir drobny mocą wieków
W skałę się przemieni
I mchem porośnie gęstym.”
Mech w Japonii stanowi przeciwwagę dla kwiatów wiśni, których krótkie, kilkudniowe zaledwie życie, kojarzone jest ze śmiercią. Rozważając związek między mchem a kulturą japońską, wypada wspomnieć o bogactwie mchów w Japonii. Położona w azjatyckiej strefie monsunowej i obdarzona obfitymi opadami deszczu Japonia jest jednym z regionów najbardziej bogatych w mchy na świecie. Z ponad 20 tysięcy poznanych nam gatunków mchów, aż ok. 1800 rośnie na Wyspach Japońskich (ok. 700 w Polsce). W wielu krajach uznawany za chwast, w Japonii ceniony jest za piękno, odporność, a nawet cierpliwość (powolny wzrost) i co najdziwniejsze, w kolektywnej Japonii również za niezależność.

Świątynia Kasuga Taisha w Nara

W okresie Heian (794-1185) Japonia była zdominowana przez ekstrawagancką kulturę skoncentrowaną na szlachcie, a ludzie szczególnie cenili rośliny o pięknych kwiatach i jesiennych liściach, zwłaszczq wiśni, śliwy i klonu. Jednak w średniowieczu, pod wpływem filozofii zen i ceremonii parzenia herbaty, narodził się zmysł estetyczny japońskiej kultury „wabi-sabi”, która odnajdywała piękno w prostocie i spokoju, a nie w przepychu. Rośliną, która ucieleśniała to poczucie piękna, był mech. Mech, który rośnie spokojnie bez kwitnienia, a mimo to ma wyraźny, świeży kolor, idealnie wpisuje się w klimat wabi i sabi. W ten sposób znalazł się w centrum uwagi i stał się niezbędnym elementem krajobrazu japońskich ogrodów.

Saijoji lub Kokodera – Świątynia Mchu”

Najsłynniejszy japoński ogród mchu przy świątyni Saiho-ji w Kioto powstał przez przypadek. W XIV w. jego twórca zamiast roślinami ozdobił teren świątyni białym żwirem. W kolejnym stuleciu z powodu wojen i powodzi ogród został zaniedbany, a we władanie przejął go mech i taki już pozostało do dziś dnia.
Mech jest uprawiany nie tylko w świątyniach. „Koke no sato” („Wieś Mchu”) to przydomek nadany maleńkiej wiosce Hiyomachi niedaleko Kanazawy. Wszyscy jej mieszkańcy uprawiają mech w przydomowych ogródkach, ale też dbają o dziki mech rosnący wokół w otaczającym ją lesie (zwanym Lasem Mądrości) i okolicznych świątyniach.

Wioska Hiyomachi

Dodaj komentarz