Korea Południowa

Komunikacja niewerbalna w kontekście biznesowym

W bardziej egalitarnych społeczeństwach, w których hierarchia społeczna odgrywa mniejszą rolę nie zawsze jest łatwo ustalić relacje zachodzące pomiędzy osobami spędzającymi czas razem. W hierarchicznej Korei (i Japonii) to wciąż stosunkowo proste zadanie i każdy uważny obserwator dostrzeże różnice pozwalające mu ustalić kto jest kto. Generalnie w kontekście biznesowym osoby stojące wyżej w hierarchii starają się zająć jak najwięcej miejsca, te niżej kurczą się. Szeroko rozstawione nogi, wyprostowane plecy i szerokie gesty i już wiadomo kto jest tutaj liderem. Nogi schowane pod krzesłem, zaokrąglone plecy, bariera z ramion na stole cechują podwładnych.

Na jasne spodnie, kolorystycznie odmienne od marynarki w Korei pozwolić może sobie zazwyczaj tylko osoba ciesząca się sporą niezależnością, np. właściciel firmy i to on najczęściej płaci za posiłek lub kawę, co można również poznać po lekkim zakłopotaniu zajmującego niższą pozycję partnera rozmowy, który chciałaby odciążyć dobroczyńcę choćby niosąc tacę z napojami.
I jak to zazwyczaj w takich relacjach bywa osoba ważniejsza nadaje tempo marszu i o co najmniej pół kroku wyprzedza tę drugą, która starając się dostosować do często niewygodnej dla niej prędkości marszu mniej lub bardziej niezręcznie przebiera nogami.

Patronite: https://patronite.pl/DalekowschodnieRefleksje

YouTube: https://youtube.com/@dalekowschodnierefleksje

Twitter: https://twitter.com/dal_ref

Twitter: https://twitter.com/niewref

Korea Południowa

Koreańskie kobiety morza w obiektywie Luciano Candisani

Brazylijski fotograf Luciano Candisani z San Paulo podczas swojej podróży na koreańską wyspę Czedżu spędził pewien czas z grupą kobiet morza haenyeo, a efektem tego są te piękne fotografie Koreanek w jego wykonaniu. Pierwsze wzmianki o haenyeo pochodzą z XVII wieku. Początkowo nurkowaniem zajmowali się głównie mężczyźni, ale gdy ówczesny rząd koreański wysokimi podatkami zaczął nękać nurków, ci w poszukiwaniu pracy zaczęli opuszczać wyspę (Czedżu jest wyspą wulkaniczną o słabej glebie nie nadającej się do rolnictwa na większą skalę), a pod wodę zaczęły schodzić kobiety.

Organizowały się w rywalizujące ze sobą grupy, opracowały specjalne techniki oddychania i nurkowania niezbędne do przetrwania w tych niełatwych wodach. W trudnym dla kobiet społeczeństwie Joseon stworzyły własną, kierowaną przez nich subkulturę, opierając ją na dawnych rytuałach szamańskich, raczej niż na patriarchalnym konfucjanizmie. Składały ofiary naturze, dziękując jej za obfite dary morza oraz prosząc o ochronę przed wszystkimi niebezpieczeństwami związanymi z nurkowaniem w morzu.

Zawód ten rozwijał się do lat 50. ubiegłego stulecia, kiedy to niemalże każdy mieszkaniec wyspy miał w rodzinie kogoś trudniącego się połowami owoców morza, ale od tego czasu notuje się spadek liczby haenyeo i zainteresowania młodszych pokoleń dziewczyn tą pracą. Wiedza na temat nurkowania tradycyjnie była przekazywana z pokolenia na pokolenie, z matki na córkę, z teściowej na synową. Dziś pozostało ich nie więcej niż 2000, głównie starszych pań po 60 roku życia.

W tej kobiecej społeczności najstarsze haenyeo mają już ponad 80 lat i wciąż nurkują na głębokość 10 metrów bez sprzętu do nurkowania. Wstrzymują oddech na 60-90 sekund, a podczas wynurzania wydają, podobnie jak japońskie ama, charakterystyczny gwizd. Praca haenyeo jest trudna i niebezpieczna, ale w sezonie mogą w ciągu jednego dnia zarobić nawet do 500.000 won (1650 zł).
(📷 lucianocandisani.com)

Dalekowschodnie Refleksje znajdziesz również na Patronite, YouTube oraz X (d. Twitterze)