Azja · Japonia · Korea Południowa

Dlaczego w kontaktach z Azjatami warto również używać język angielskiego

Akio Toyoda, szef Toyoty (L). Większy dystans personalny = większy dystans emocjonalny

Barier stojących na drodze do zawarcia bliższych relacji z Japończykami lub Koreańczykami, nawet jeśli akceptujemy różnice kulturowe, jest wiele, ale dwie największe z nich to (z naszej perspektywy) introwersja Azjatów oraz ich silne przywiązanie do hierarchii w społeczeństwie, która w znacznej mierze odpowiada zresztą za ich nieprzystępność. Czują się oni bezpiecznie, choć nie swobodnie w hierarchii,

Przełożony nie zawsze na ukłon odpowiada ukłonem. Może również sobie pozwolić na trzymanie rąk w kieszeniach spodni.

pomimo tego, że znacznie utrudnia im ona budowanie bliższych relacji między sobą. Dla mieszkańców Zachodu znów, taka sztywna hierarchia jest niczym system kierowania i dowodzenia w wojsku. Kilka tygodni temu Polka od kilku lat mieszkająca w Korei na swoim popularnym kanale YT podzieliła się ze swoimi widzami uwagą na temat trudności i przeszkód w zawieraniu znajomości z Koreańczykami i przyznała, że jej najbliższe przyjaciółki to inne Polki tutaj mieszkające, a rozmowy z Koreańczykami ją czasami stresują.

Akio Morida w firmowej windzie. Pracownicy stojący po lewej stronie prezesa Toyoty zerkają w kierunku szefa, ale on nie odwzajemnia ich spojrzenia.
Charakterystyczny nerwowy lub wymuszony śmiech pracowników zajmujących niższą pozycję na drabinie firmowej w obecności przełożonego, zwłaszcza w reakcji na jego żarty i uwagi. Okazują w ten sposób uległość wobec zachowującego powagę szefa.

Ciekawe, gdyż wśród moich bliskich znajomych zdecydowanie przeważają Koreańczycy. W czym tkwi sekret? Taktyczne używanie języka angielskiego. Zarówno badania, jak i moje osobiste doświadczenia, wskazują, że Azjaci posługujący się językiem angielskim wykazują zmiany w postrzeganiu siebie oraz osobowości i zachowaniach: są mniej introwertyczni, przykładają znacznie mniejszą wagę do hierarchii, a nawet wykazują zmiany w obrębie komunikacji pozawerbalnej, np.. skracają dystans do rozmówcy. Jedną z tego przyczyn jest mniejsze ryzyko popełnienia nietaktu, co pozwala im czuć się swobodniej i otworzyć na relacje. Takie podejście nie jest jednak pozbawione wad, gdyż wymaga od naszego rozmówcy znajomości angielskiego, lub innego europejskiego języka, a czasami nawet, dla tych, zwłaszcza mężczyzn, którzy nie rozumieją zasad równości w relacjach, hierarchia ustępuje miejsca arogancji i bucie, ale warto.

Dalekowschodnie Refleksje znajdziesz również na Patronite, YouTube, X (d. Twitterze)

Ugięte nogi, zaokrąglone ramiona, pochylona głowa, ręce osłaniają krocze, wychodzi z windy przodem do Moridy.
Identycznie zachował się kolejny pracownik Toyoty złapany w sidła psikusa swojego prezesa. Mężczyźni w białych koszulach nerwowo się zaśmiali, podczas gdy twarz szefa nie zdradza emocji
Jak równy z równym. Akio Toyoda w fabryce Toyoty w Stanach Zjednoczonych.

Materiał filmowy można obejrzeć na moim koncie na X.

Japonia · Korea Południowa

Ekspresje mimiczne Toshiro Mifune i w komunikacji niewerbalnej Japończyków i Koreańczyków

Toshiro Mifune w swoim filmowym debiucie, Śladach na śniegu. Uniesione brwi otwierają szerzej oczy. Sygnał wskazujący na zaskoczenie, zainteresowanie. Aktor popija wolno sake bez spoglądania na sakazuki (czarkę na sake). Jego oczy najprawdopodobniej spoglądają na piękną kobietę.

Nasze twarze demonstrują nieskończoną liczbę ekspresji, z których wiele, mniej lub bardziej poprawnie, potrafimy intuicyjnie odczytywać i interpretować. Wyrażają one, często w kombinacji z gestami i innymi ruchami ciała, nasze intencje i cele społeczne. (V. Toshiro Mifune) Na odczytywanie niektórych jesteśmy zaprogramowani, innych uczymy się w dzieciństwie (większość z nas, gdyż osoby dotknięte społeczno-emocjonalną agnozją nie potrafią dobrze lub wcale odczytywać ekspresji mimicznych na twarzach innych ludzi). Japończycy i Koreańczycy ze względu na mniejsze zaangażowanie werbalne w codziennych interakcjach, przywiązują większą wagę do mimiki twarzy, ale zarazem częściej starają się ukryć prawdziwe intencje, potrzeby i emocje za kamienną twarzą, z której trudniej cokolwiek wyczytać.

Brwi Mifune uniesione w górę to zaskoczenie otrzymaną korespondencją i zainteresowanie jej treścią.
Nagłe ściągnięcie brwii wraz z opuszczoną głową wskazują na niezadowolenie

Znaczna część ekspresji mimicznych Japończyków i Koreańczyków nie różni się od naszych. Badania wskazują, że Japończycy i Koreańczycy częściej od nas odczytują ekspresje skupiając swój wzrok na oczach rozmówców, a konkretnie ruchach mięśni czoła i wokół oczu. Mieszkańcy obu krajów wierzą, że m.in.. dzięki temu potrafią doskonale odczytywać intencje i emocje innych ludzi, co jest dalekie od prawdy, ale niewątpliwie są bardziej wrażliwi na sygnały wysyłane przez tę część twarzy innych ludzi. Wrażliwi, gdyż odczytywanie ich nie odbywa się zazwyczaj refleksyjnie, a na poziomie intuicyjnym, tzn. ekspresje mimiczne twarzy i inne sygnały ciała innej osoby odczytywane i interpretowane są na poziomie podświadomym ich mózgu, który wywołuje w nich w reakcji na te sygnały określone emocje i dopiero na podstawie odczuwanych emocji, często bardzo subtelnych, oceniają stan emocjonalny lub intencje drugiego człowieka.

Intuicyjnie poznajemy, że Mifune jest w tej scenie rozmarzony, rozanielony. Skąd wiemy, że nie jest po prostu senny? Zmarszczone czoło i uniesione w górę brwi.
Brwi w pozycji neutralbej, oczy zamknięte. Śpi jak niemowlak? Nie, gdyż człowiek zrelaksowany oddycha przeponą, a tutaj wyraźnie unosi się klatka piersiowa.

Skomplikowany system o ograniczonej skuteczności. Koreańczycy zwą go nunchi, Japończycy mają kilka określeń, z których najbardziej powszechne to kuuki wo yomu (czytanie atmosfery). Aby jeszcze bardziej rzecz skomplikować, dodam, że w dużej mierze odpowiadają za zachowania konformistyczne ludzi. 

Brwi ściągnięte w dół (osłaniają oczy), rozszerzone nozdrza (przepłynie więcej powietrza), oddech klatką piersiową, grymas rozciągający usta i odsłaniający dolne zęby, łokcie oddalone od tułowia (wizualnie powiększa ciało). Mifune jest żądny krwi.
Ta kobieta postanowiła zapalić inhalator nikotyny w najdalszym zakątku parkingu. W Korei Południowej wciąż wyłącznie mężczyźni mogą swobodnie oddawać się nałogowi palenia.
Typowy widok na ulicach Seulu. Kobiety z papierosem w ręce chowają się w najdalszych lub najciemniejszych zakątkach parkingu, budynku, ulicy lub osiedla, odwrócone tyłem, żeby uniknąć groźnych spojrzeń niezadowolonych osób

Siła spojrzenia ma tak silne na nich oddziaływanie, że wiele zachowań Azjatów, które możemy zaobserwować w sytuacjach społecznych jest właśnie ich wynikiem: od noszenia maseczek, po palenie papierosów.

Konfrontacja i eskalacja konfliktu
Wzrok skierowany w innym kierunku, zwłaszcza w dół, zazwyczaj świadczy o deeskalacji sytuacji konfliktowej, gdyż stawia taką osobę w pozycji wrażliwej, odsłoniętej na atak

Kilka dni temu byłem świadkiem małej scysji na ulicy. Mężczyzna wycofując swój samochód niemalże uderzył nim przechodnia, który w złości rzucił obelgę w kierunku pojazdu. Kierowca wysiadł, złożył ręce na piersiach i przeprosił ukłonem. Przechodzień z otwartymi ustami wpatrywał się groźnie w winowajcę, w złości wyrzucił z siebie kilka słów, po czym zamknął usta, odwrócił się i odszedł. Co ma zamknięcie ust wspólnego z deeskalacją konfliktu? Niższe zapotrzebowanie na tlen, które zwiększa się, jeśli jesteśmy gotowi na walkę lub kłótnię.

Wzrost napięcia
Deeskalacja napięcia

Materiał filmowy można obejrzeć na moim koncie na X. 👇

Dalekowschodnie Refleksje znajdziesz również na Patronite, YouTube oraz X (d. Twitterze)

Korea Południowa

Blackpink w Pałacu Buckingham i reakcje ludzi na własne imiona

Rosé z Blackpink

Media światowe poświęciły wiele uwagi pełnej zachwytu reakcji uszczęśliwionych dziewczyn z koreańskiej grupy popowej Blackpink na dźwięk własnych imion wymienionych w przemówieniu przez Króla Karola III. Dla jednych reakcja czarująca, dla innych przesadzona, biorąc pod uwagę fakt, że wiek każdej z dziewczyn (kobiet), pomimo młodzieńczego wyglądu, powoli dobiega 30. Inni dodają, że nasze własne imiona brzmią szczególnie słodko i przyjemnie w naszych uszach, co jednak jest tylko częściowo zgodne z prawdą. Kilka obszarów lewej półkuli naszego mózgu faktycznie wykazuje większą aktywność na dźwięk naszych własnych imion, ale czy reakcja jest pozytywna, czy negatywna wiele zależy od kontekstu.

Richard Chamberlain w roli pilota Anjin-sana


W kultowym serialu Szogun z roku 1980, strażnik więzienia zamku w Osace każdego dnia wywoływał kilku więźniów skazanych na śmierć przez ukrzyżowanie i każdy z nich, pomimo tego, że wiedzieli jaki czeka ich los, reagował na dźwięk swojego imienia w ten sam sposób – zmrożeniem. Jest to jeden z trzech mechanizmów obronnych – walki, ucieczki lub zmrożenie – w reakcji na ostry stres i zagrożenie życia. W tym przypadku strażnik jest postrzegany jako niebezpieczny drapieżnik.

Reakcja Jisoo po usłyszniu swojego imienia

Często jednak, jak w przypadku Jisoo, mózg potrzebuje chwilki, żeby zorientować się, czy wyróżnienie nas imieniem niesie pozytywne czy negatywne implikacje i przez chwilkę poszukuje dodatkowych informacji, żeby odpowiednio zareagować.

Dalekowschodnie Refleksje znajdziesz również na Patronite, YouTube oraz X (d. Twitterze)

Materiał filmowy można obejrzeć na moim koncie na X. 👇

Japonia · Wielka Brytania

Ceremonia przywitania z głowami koronowanymi

Dygnięcie księżnej Walii

Księżna Walii w trakcie wczorajszego (22.11.2023) spotkania króla Karola III z prezydentem Korei Południowej Yoon Suk Yeolem okazała szacunek władcy Wielkiej Brytanii tradycyjnym gestem powitania wraz z radosnym uśmiechem rozjaśniającym zazwyczaj jej twarz. Dyg to dosyć skomplikowana figura, która wymaga zachowania prostej sylwetki i równowagi, w przeciwnym razie powitanie może wypaść nieporadnie. Księżna zachowała także kontakt wzrokowy z królem.
Zasady kłaniania się w rodzinie królewskiej są dość skomplikowane i zależą od kontekstu oraz tego, kto jest obecny w trakcie spotkania. Dygnięcie wywodzi się z europejskiej tradycji dworskiej i nie jest częścią etykiety w Japonii.

Księżniczka Mako z wizytą w Katmandu

Pomimo tego dwie japońskie księżniczki – Kako, a zwłaszcza niezależna Mako (córki księcia Akishino, młodszego brata cesarza Naruhito) – zamiast ukłonu wykonują dyg podczas swoich podróży zagranicznych. W trakcie wizyty w stolicy Bhutanu, była już dziś księżniczka Mako pięknie dygnęła przed obliczem królewskiego majestatu (📷☝️). Ponownie oddała w ten sposób honory przed królem Bhutanu w trakcie inauguracji 3. Królewskiej Wystawy Kwiatów Bhutanu (📷👇).

Księżniczka Mako z wizytą w Katmandu

Podczas wizyty w Japonii, Maria, księżna koronna Dani, dygnęła przed cesarzową Masako, czym wyraźnie ją zaskoczyła, nieco skonfundowała, ale też rozbawiła, co jak widać pozytywnie wpłynęło na całą interakcję. Sama zresztą dwukrotnie pocałowała obu gości z Europy i to bez śladu dyskomfortu. Całowanie w policzek nie jest tradycyjnym przywitaniem w Japonii, ale jest już powszechnie stosowane podczas spotkań głów państw i pierwszych dam oraz członków rodzin cesarskich i królewskich.

Księżniczka Maria dygnęła przed cesarzową Masako
Zakłopotana i rozbawiona cesarzowa Masako potrząsnęła głową, wyraźnie dając księżnej Marii do zrozumienia, że jej gest był zbyteczny.
Chwilę wcześniej cesarzowa Masako złożyła pocalunki na policzkach księcia duńskiego Fryderyka oraz księżnej Marii

Materiał filmowy można obejrzeć na moim koncie na X.

Japonia

Krótka historia niezwykłej miłości cesarza Akihito i cesarzowej Michiko

W 1957 roku, na korcie tenisowym w Karuizawa, rozpoczęła się niezwykła historia miłości księcia koronnego Akihito i Michiko Shōdy. Ich spotkanie zapoczątkowało związek, który złamał wielowiekowe tradycje japońskiej rodziny cesarskiej i wzbudził w społeczeństwie zarówno fascynację, jak i kontrowersje.

Michiko, urodzona w 1934 roku, pochodziła z zamożnej rodziny przemysłowców. Jej ojciec, Hidesaburo Shōda, był prezesem przedsiębiorstwa zbożowo-młynarskiego. Choć nie była związana z arystokracją, jej wykształcenie w katolickich szkołach oraz powiązania rodzinne z Kościołem katolickim budziły niepokój wśród tradycjonalistów. Po raz pierwszy od ponad 2000 lat następca tronu postanowił poślubić kobietę spoza kręgów cesarskich, co wywołało sprzeciw wielu członków arystokracji, w tym matki Akihito, cesarzowej Kojun. Słynny pisarz Yukio Mishima również publicznie krytykował tę decyzję, widząc w niej zagrożenie dla świętej natury rodziny cesarskiej.

Cesarzowa Kojun, oddana tradycji, otwarcie okazywała niechęć wobec Michiko. W latach 60. młoda księżna koronna zmagała się z ogromną presją, która doprowadziła ją do co najmniej dwóch załamań nerwowych. Kulminacją tych napięć była scena z 1975 roku, gdy w transmitowanej przez telewizję relacji z pożegnania pary cesarskiej przed wizytą w Stanach Zjednoczonych cesarzowa Kojun demonstracyjnie zignorowała Michiko, przechodząc obok niej bez spojrzenia.

Cesarzowa Nagako, po śmierci zwana Kojun, żona cesarza Hirohito, przez 40 lat miała uprzykrzać życie Michiko

Mimo oporu części rodziny cesarskiej i społeczeństwa, miłość Akihito i Michiko zwyciężyła. 27 listopada 1958 roku Agencja Domu Cesarskiego formalnie zatwierdziła ich zaręczyny. Wsparcie dla przyszłej cesarzowej przyszło również z nieoczekiwanej strony – popkultury. Michiko była porównywana do księżniczki Anny z filmu Rzymskie wakacje, granej przez uwielbianą w Japonii Audrey Hepburn. Ten romantyczny wizerunek zyskał sympatię wielu Japończyków, pomagając budować pozytywny obraz przyszłej cesarzowej.

10 kwietnia 1959 roku odbył się ich ślub, który przyciągnął tłumy. Ponad pół miliona ludzi ustawiło się wzdłuż trasy parady, a około 15 milionów oglądało uroczystość w telewizji. Wydarzenie to stało się symbolem nowego rozdziału w historii japońskiej monarchii.

Audrey Hepburn i Gregory Peck w filmie „Rzymskie Wakacje”

Po śmierci cesarza Hirohito, 7 stycznia 1989 roku, Akihito i Michiko zasiedli na tronie. Ich związek, mimo licznych trudności, okazał się trwały i harmonijny. Ich miłość przejawia się nie tylko w oczywistych gestach, takich jak trzymanie się za ręce czy wspólne spożywanie posiłków, ale także w subtelnych sygnałach dojrzałego uczucia. Na wielu fotografiach widać, jak ich ciała są zwrócone ku sobie pod kątem, ramiona lekko cofnięte, a ruchy zsynchronizowane. Częsty kontakt wzrokowy, zgodność emocji na twarzach oraz wspólne kierowanie spojrzeń w tę samą stronę świadczą o głębokiej więzi, komforcie i wzajemnym szacunku.

Doskonale zsynchronizowane ciała małżonków i wspólne spoglądanie w tym samym kierunku

Historia Akihito i Michiko to opowieść o odwadze, wytrwałości i miłości, która przezwyciężyła społeczne i kulturowe bariery. Ich związek nie tylko zmienił oblicze japońskiej monarchii, ale także stał się inspiracją dla milionów ludzi, pokazując, że prawdziwe uczucie może przetrwać nawet najtrudniejsze próby.

Małżonkowie delikatnie przechylają ciała do środka. Pary, (lub jedna z osób w związku) których miłość wystygła maja często tendencję do odchylania ciał „od siebie”.
„Love is all around.” Zrelaksowane twarze, komfort dotyku, bliskości, intymności i kontaktu wzrokowego. Para ustawiła się pod kątem 120-150°.
Tę wyjątkową synchronizację ruchów ich ciał możemy zobaczyć na wielu fotografiach pary cesarskiej
Tajlandia

Mowa ciała premiera Tajlandii Srettha Thavisina podczas spotkania z Putinem

Srettha Thavisin (L)

Dawno nie widziałem polityka tak strwożonego i zestresowanego, jak nowy premier Tajlandii Srettha Thavisin podczas spotkana z Putinem. Kieruje całe ciało, tułów, kolana, głowę i stopy w kierunku rosyjskiego autokraty, a więc jest mentalnie przygotowany na rozmowę z nim, ale kurcząc swoje ciało i starając się zająć jak najmniej miejsca (📷 👇) przyjmuje postawę uległą wobec potężniejszego i bardziej doświadczonego gracza.

Spore doświadczenie w zarządzaniu i biznesie nie zawsze widać przekłada się na pewność siebie w polityce zagranicznej.
Odczuwany silny stres czyni go bardzo wrażliwym na dźwięki i ruch wokół niego, stąd te gwałtowne kręcenie głową we wszystkich kierunkach (📷👇).

W ten sposób mózg próbuje wypatrzyć potencjalne zagrożenia, którym być może trzeba będzie stawić czoło. Nadmiar energii, której nie może spalić w walce lub uciecze organizm stara się usunąć z organizmu poprawiając skarpetkę (📷👇) i dokumenty na stoliku oraz „kręcąc się” w fotelu.

Papiery na stoliku Thavisin dotyka zaraz po tym, jak Putin kładzie swój dokument przed sobą, co może wskazywać na umysł podatny na prowadzenie i sugestie wysyłane przez silniejszego aktora.
O jego stresie świadczy również sztuczny uśmiech skierowany do Putina, a pojawiający się zaledwie na ułamek sekundy i dodatkowo w kombinacji z innym sygnałem uległości – zniżeniem głowy i ramion (📷👇).

Uśmiech szczery zanika powoli i jeszcze przez co najmniej chwilę widać go na twarzy, podczas gdy „fizjognomia” tajskiego polityka błyskawicznie stygnie i sztywnieje. Putin choć w znacznie mniejszym stopniu, również odczuwa napięcie emocjonalne, choćby dlatego, że spotkane odbywa się na neutralnym gruncie, a większość ludzi czuje się jednak bezpieczniej u siebie. Jaki płynie z tego spotkania wniosek dla naszych polityków? Osoby, które słabiej radzą sobie z zarządzaniem własnymi emocjami oraz posiadają niższe poczucie własnej wartości (można je łatwo zmierzyć obserwując mowę ciała i wsłuchując się w wypowiedzi polityków w TV) będą też mniej skuteczne dla Polski na arenie międzynarodowej.

Materiał video dostępny jest na X.

Dalekowschodnie Refleksje znajdziesz również na Patronite, YouTube, X (d. Twitter) oraz Facebooku.

Japonia · Wielka Brytania

Świadomość sytuacyjna księżnej Kate

Mężczyzna azjatyckiego pochodzenia z papierową torbą w ręce zawierającą artykuły zakupione w aptece niepostrzeżenie prześlizgnął się przez barierki i ochronę księcia Williama i księżnej Kate rozmawiających z obsługą londyńskiego pubu Dog and Duck i znalazł się zaraz za ich plecami. Na pierwszy rzut oka film umieszczony w mediach społecznościowych wygląda zabawnie, gdyż mężczyzna sprawiał wrażenie, jakby nie zdawał sobie sprawy z tego, kim są osoby, obok których przechodził i dopiero spóźniona reakcja ochrony zakłóciła spacerowy rytm, którym się poruszał, ale członkowie obstawy niestety zawiedli. Tym razem na szczęście wszystko skończyło się dobrze, jednakże były premier Japonii Shinzō Abe w zeszłym roku stracił życie w wyniku zaniedbań służb odpowiedzialnych za jego bezpieczeństwo. Niektóre japońskie media informowały, że mężczyzna widoczny na fotografii był Japończykiem.

Spóźniona reakcja ochrony

Książe Walii oblał test niewidzialnego goryla (ślepota pozauwagowa – trudności z dostrzeżeniem nawet sporych rozmiarów obiektów, jeśli koncentrujemy się na czymś innym), ale sympatyczna księżna Cambridge wykazała się wysoką świadomością sytuacyjną i dostrzegła mężczyznę.

Japonia

Wojna na Pacyfiku w gestach i uśmiech zakłopotania / zawstydzenia

☝️Symbol zwycięstwa czy obsceniczny gest? Grudzień 1941 r. Indyjski żołnierz wykonuje znak V z brytyjskiego okrętu w Singapurze. Gest ten pokazywany wierzchem dłoni skierowanej na zewnątrz jest w Wielkiej Brytanii uznawany za obraźliwy. Czy Hindus w służbie JKM zdawał sobie sprawę z jego podwójnej w czasie wojny symboliki?

☝️ Na tej fotografii zrobionej dwa miesiące wcześniej również w Singapurze o przypadku już raczej mowy być nie może. Roześmiani brytyjscy żołnierze jednomyślnie i jednocześnie pokazują ten sam gest.

☝️ Gest Victorii wewnętrzną stroną dłoni skierowaną w stronę osób obserwujących spopularyzował w połowie roku 1941 Winston Churchill, ale i jemu zdarzało się wykonać go w obraźliwej formie, nawet po tym (być może celowo, jak sugerują niektórzy), gdy uwagę zwrócili mu jego pracownicy.

Gen. Tomoyuki Yamashita (L)

Innym interesującym elementem niewerbalnej ekspresji podczas wojny na Pacyfiku były uśmiechnięte twarze japońskich żołnierzy już po ogłoszeniu 15 sierpnia 1945 r. przez cesarza Hirohito kapitulacji.
Japoński generał Tomoyuki Yamashita ☝️ w amerykańskiej niewoli mógł poczuć się na tyle swobodnie i bezpiecznie, że nawet uśmiech zagościł na jego twarzy. Na terenach okupowanych przez Cesarską Armię Japońską nikomu nie było do śmiechu – cierpiała zarówno ludność cywilna, jak i jeńcy wojenni, mężczyźni i kobiety. Japońscy jeńcy wojenni byli na ogół traktowani przez wojska alianckie humanitarnie i przyzwoicie.

☝️ Żołnierze japońscy oddają broń. I na tej fotografii, w lewym górnym narożniku, można zobaczyć zrelaksowaną, uśmiechniętą twarz japońskiego jeńca.

☝️ Rok 1945. Aliancki żołnierz w Singapurze przekazuje instrukcje japońskim żołnierzom, których Brytyjska Administracja Wojskowa wykorzystywała przez pewien czas do patrolowania po wojnie ulic miasta. Uśmiechnięta twarz Japończyka również sugeruje, że nie czuł się on zagrożony obecnością niedawnych wrogów.

P.S. Pojawiły się na X (Twitterze) uwagi, wskazujące, że uśmiech na twarzy Azjatów może być również wyrazem zakłopotania, a czasami także maskować inne, niekoniecznie pozytywne emocje. To prawda, pozwolę sobie jednak tę myśl doprecyzować. Uśmiech zawstydzenia czy zakłopotania funkcjonuje na stosunkowo niewielką skalę, dotyczy głównie kobiet, a niemałą rolę odgrywa w nim również pozycja danej osoby w hierarchii społecznej, oraz jej poczucie własnej wartości oraz wiek – czym wyższy szczebel na drabinie społecznej zajmuje i czym bardziej jest zaawansowana wiekiem, tym mniejsza szansa na to, że zobaczymy na jej twarzy uśmiech maskujący zakłopotanie. Mężczyźni w krajach Azji Wschodniej wypracowali inny mechanizm ukrywania emocji – kontrola mimiki twarzy. W podobny sposób reagują często starsze kobiety. Rozróżniamy co najmniej 10 rodzajów uśmiechów, a każdy z nich dosyć precyzyjnie przekazuje inną informację, a to oznacza, że różnią się one od siebie ekspresją mimiczną, ale także dynamiką całego ciała i dla większości z nas są one dosyć dobrze czytelne – czy jest to uśmiech zalotny, uprzejmy uśmiech sprzedawcy, szczery uśmiech typu Duchenne lub też uśmiech melancholijny lub pogardliwy większość z nas potrafi je stosunkowo łatwo od siebie odróżnić. Uśmiech wyrażający zakłopotanie zazwyczaj jest bardzo czytelny nawet dla mniej wprawnego oka, a co najważniejsze towarzyszą mu inne, liczne sygnały wysyłane przez całe ciało. Na fotografii poniżej reakcja Taylor Swift na materiał filmowy wykonany po laserowym zabiegu oczu piosenkarki (The Tonight Show with Jimmy Fallon). Całe ciało piosenkarki „śpiewa”: głowa i wzrok skierowane są w dół, lewa ręka zakrywa twarz, prawa tworzy barierę na wysokości brzucha, zaokrąglone ramiona, ciało pochylone do przodu, nogi złączone w kolanach i ten charakterystyczny uśmiech, ściągniętych w tym przypadku ust, ale często, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z jakąś kompozycją emocji (np. zakłopotania i zaskoczenia lub złości),, może wyglądać on inaczej i wtedy szukamy wskazówek również poza twarzą.

Oczywiście nie zawsze wstyd wyrażany jest aż tak ekspresyjnie jak w przypadku Taylor Swift, ale nawet słabsze sygnały są zawsze obecne, a co najważniejsze jest to język uniwersalny.

Koreańska aktorka Kim Go-eun

Mężczyźni, zwłaszcza młodsi, okazują zawstydzenie bardziej subtelnie od kobiet. Palce ręki, zazwyczaj bez angażowania nadgarstka, jak ma to często miejsce u kobiet, nie zakrywają twarzy, a jedynie dotykają włosy lub okolice czoła. Głowa delikatniej pochylona i często pojawia się charakterystyczny, rozciagniety uśmiech w formie grymasu. Można również zaobserwowac zawstydzenie maskowane złością, wtedy jednak wysyłane sygnały są zbyt subtelne dla niewprawnego oka.

Koreański aktor Lee Min-ki.
Japonia

Shinkansen Gran Class

Gran Class

Shinkanseny oferują zwykle dwie klasy miejsc: zwyczajną (2 klasa) i zielony wagon (1 klasa, tzw. Green Car). Wagon pierwszej klasy zapewnia każdemu pasażerowi sporo wolnej przestrzeni i ponadprzeciętny komfort, ale wraz z pojawieniem się pociągów serii E5 japońskie koleje (JR) wprowadziły również luksusową klasę Gran (Guran Kurasu), która kusi pasażerów mnóstwem dodatkowego miejsca, skórzaną tapicerką na odchylanych fotelach, stałą, podobnie jak w samolotach pasażerskich, opieką obsługi, wykwintnym, zamówionym u szefów najlepszych japońskich restauracji jedzeniem, szerokim wyborem alkoholi, kapciami, kocem i ciepłym wystrojem wnętrza.

W Gran Class panuje również zasada, wg której na każdej trasie tylko jeden pasażer może korzystać z danego miejsca. Po jego wyjściu z pociągu, pozostaje ono puste aż do ostatniej stacji. Oferta JR jest więc również skierowana do osób z lękami przed zarazkami, których wg japońskich psychologów w tym kraju nie brakuje.

Ludzie decydują się na zakup luksusowych towarów i usług z różnych psychologicznych powodów, chociażby większego poczucia własnej wartości i satysfakcji. Gran Class dodatkowo oferuje pasażerom większe poczucie bezpieczeństwa i komfortu. Niechęć wielu osób do siedzenia w bezpośredniej bliskości innych pasażerów w pociągach i samolotach wydaje się być uniwersalna, a na tych kilku filmikach o Gran Class, które obejrzałem na YT, każdy z ich japońskich autorów wspomniał o wybraniu w Internecie takiego miejsca, którego sąsiednie siedzenie było wciąż puste.

Miejsce w przedziale wskazuje pani z obsługi pociągu, która wita pasażerów w sposób tak bardzo charakterystyczny dla Japonii – ukłonem i z rękoma złożonymi w okolicach brzucha. W niektórych japońskich źródłach można znaleźć informację, że genezą składania rąk w ten sposób, z lewą ręką spoczywającą na prawej, była niepisana zasada wśród samurajów, a oznaczająca powstrzymanie się od sięgnięcia po miecz.

Japonia

Brad Pitt w Japonii i komunikacja pozawerbalna

Aktorzy Brad Pitt (Burapi, jak mówią Japończycy), Hiroyuki Sanada (Sanada-san), Aaron Taylor-Johnson i reżyser David Leitch z żoną w ramach promocji filmu Bullet Train, którego akcja rozgrywa się w Japonii wskoczyli wczoraj do Shinkansenu z Tokio do Kioto. Uderza różnica w zachowaniach niewerbalnych widocznych osób. Amerykanie i Brytyjczyk na luzie, pełni wigoru, wszyscy ekspresywnie gestykulują. Sanada-san skromny, nieco sztywny, kłania się pasażerom, ręce blisko ciała. Ekspresyjne ruchy wyróżniać mogą człowieka z grupy, a każdy tutaj musi się dopasować, zlewać z otoczeniem.

Dwójka japońskich pasażerów obserwująca ten zabawny korowód kłania się wyłącznie japońskiemu aktorowi, cudzoziemcom machają rękoma. Kobieta kłania się aż trzykrotnie, za każdym razem w geście uległości mocniej przekręca głowę w prawo odsłaniając w ten sposób wrażliwy odcinek szyi. Niektórym Japończykom (i Koreańczykom) łatwo przychodzi przełączanie się z jednego trybu w drugi, innym trudniej, jeszcze inni robią to zupełnie nieporadnie, zapominają o manierach i zbytnio się spoufalają.