Japonia

Richard Sorge, sowiecki superszpieg w Japonii

Richard Sorge w Japonii

7 listopada 1944 r., w rocznicę wybuchu rewolucji bolszewickiej Richard Sorge, słynny sowiecki superszpieg niemieckiej narodowości działający w Tokio pod przykrywką niemieckiego korespondenta został powieszony w japońskim więzieniu.
Urodził się na terenie Imperium Rosyjskiego w roku 1895, a trzy lata później wraz z rodziną przeniósł się do Berlina. Kiedy w 1914 r. wybuchła I wojna światowa, Sorge (📷, L) zgłosił się na ochotnika do armii niemieckiej.

1915 r. Sorge (L) w towarzystwie chemika Erika Corrensa

W marcu 1916 r. został poważnie ranny w obie nogi na froncie zachodnim. Podczas pobytu w szpitalu zaczytywał się w dziełach Marksa i Engelsa. Kiedy w 1919 r. powstała Niemiecka Partia Komunistyczna, dołączył do jej oddziału w Hamburgu. W 1924 r. na IX Zjeździe NPK wywarł silne wrażenie na dygnitarzach Rosyjskiej Partii Komunistycznej i został zwerbowany przez sowiecki wywiad wojskowy.

Sorge w szpitalu

Wkrótce pod przykrywką korespondenta prasowego został wysłany do Szanghaju, gdzie prowadził działalność szpiegowską. Przed wyjazdem do Azji wstąpił do partii nazistowskiej. W 1933 r. Sorge powrócił do Berlina, a następnie udał się do Tokio z rozkazem założenia tam siatki szpiegowskiej.

Legitymacja prasowa Sorge’a

Przed wyjazdem do Japonii wydał pożegnalne przyjęcie, na którym pojawił się m.in. Minister Propagandy Rzeszy Joseph Goebbels. W Tokio, posługując się swoimi nazistowskimi referencjami szybko nawiązał kontakty w niemieckiej ambasadzie oraz wśród japońskich urzędników i polityków.
W 1941 r. Sorge dowiedział się o zbliżającej się inwazji Niemiec na Związek Radziecki i szczegóły operacji przekazał Moskwie, jednakże Stalin zignorował to ostrzeżenie. Sorge ustalił również, że Japonia nie zaatakuje sowieckich terytoriów na Dalekim Wschodzie do czasu, aż Niemcy zadadzą armii Stalina nokautujący cios. Ta informacja pozwoliła sowieckiemu dyktatorowi wycofać siły z Dalekiego Wschodu i zaangażować je w walkach z Niemcami.

Tokijska rezydencja Sorge’a (Fot. z roku 1949)

Japońska tajna policja Tokko zorientowała się, że w Tokio działała siatka szpiegowska i otoczyła członków grupy Sorge’a obserwacją. Został aresztowany 18 października 1941 r., ku zaskoczeniu jego niemieckich przyjaciół, którzy uważali go za lojalnego nazistę. Japonia zaproponowała wymianę Sorge’a na jednego ze swoich agentów przetrzymywanych przez Rosjan, ale Moskwa odmówiła współpracy pozostawiając Sorge’a na pastwę Japończyków. Przesłuchiwany i torturowany został ostatecznie powieszony w tokijskim więzieniu Sugamo w listopadzie 1944 r. i pochowany w zbiorowej mogile. Związek Radziecki nie przyznał, że Sorge był ich agentem aż do roku 1964.


Hanako Ishi, japońska kochanka Sorge’a. Do Tokio przyjechała w wieku 22 lat gdzie zatrudniła się jako kelnerka w niemieckiej restauracji w dzielnicy Ginza. Tam też poznała Sorge’a. O jego egzekucji dowiedziała się dopiero w październiku 1945 r., ale aż 4 lata zajęły jej poszukiwania jego miejsca spoczynku.

Hanako Ishi

W zeszłorocznym (2022) przemówieniu do Dumy Minister Spraw Zagranicznych Siergiej Ławrow swoim zwyczajem w bardzo prowokacyjnym i buńczucznym stylu zapowiedział, że Moskwa pragnie przenieść szczątki Sorge’a z cmentarza Tama na przedmieściach Tokio na Kuryle, japońskie wyspy zaanektowane przez Stalina w 1945 r. Zarządał też od Tokio pozytywnego rozpatrzenia sprawy.

Dalekowschodnie Refleksje znajdziesz również na Patronite, YouTube, X (d. Twitter) i Facebooku.

Hanako Ishi przy grobie Sorge’a
YouTube

Japońskie kurtyzany

Handel ludźmi, porwania, przemoc i niewola, ucieczki i pogonie, prostytucja nieletnich, nieszczęśliwa miłość i podwójne samobójstwa, bogactwo, przepych, bieda, długi i głód, ostentacja i gra pozorów, samotność, choroby i w końcu śmierć w wieku dwudziestu kilku lat. A wszystko to za przyzwoleniem rządzących krajem samurajów oraz japońskiego społeczeństwa. Życie japońskich kurtyzan było intensywne, lecz krótkie i z pewnością nie było usłane różami. W ciągu ostatnich kilku tygodni przeczytałem wiele setek stron materiałów na temat tych nieszczęśliwych kobiet, spędziłem dzień w byłej tokijskiej dzielnicy czerwonych latarni Yoshiwara oraz na cmentarzu kurtyzan Jokanji i im poświęciłem mój nowy program na YouTube. Zapraszam.

Japonia

Fotografie z powojennej Japonii

Mężczyzna w salonie pachinko (automaty do gry) z dzieckiem uwiązanym na sznurku. Japonia r. 1969. Dziś dzieci przywiązuje się niewidzialnym sznurkiem do smartfona i są w stanie usiedzieć w bezruchu nawet pół dnia. Postęp. Poniżej kilka fotografii z powojennej Japonii.

📷 Michael Rougier, 1951 r.

Flirtowanie z pracownicą w sento. Łaźnie publiczne funkcjonują w Japonii już od ok. 1000 lat, ale dopiero po 2 wojnie światowej pojawiły się sento dla specjalnej klienteli – amerykańskich oficerów.

📷 Iwase Yoshiyuki, ca. 1970

Mężczyzna w pociągu z zapalonym papierosem w ręku. Zanim w wyniku pozwu zbiorowego złożonego w 1980 r. przeciwko państwowym kolejom nie wprowadzono osobnych wagonów dla niepalących, na wielu liniach funkcjonowały siedzenia dla palących i niepalących.

Tokijska dzielnica Ginza, rok 1950. Sprzedawczyni prasy z tradycyjną opaską hachimaki na głowie. Muko hachimaki wiązane są z przodu głowy i noszone były zwłaszcza przez osoby pracujące w niektórych zawodach. Hachimaki (zwane dawniej matsuko) pierwotnie miały utrzymywać długie włosy w ładzie.

📷 Bruno Berbey, 1968

Japończycy raczej nie słyną z okazywania sobie uczuć, tym bardziej w miejscach publicznych i tak wyraźny gest świadczący o zaangażowaniu w relację to raczej rzadkość, ale już bardziej subtelne sygnały zdradzają nawet starsze pary.

Japonia

Kamuro – dzieci towarzyszące japońskim kurtyzanom

Tokio, r. 1910. Japońska kurtyzana oiran (tayu) wraz z towarzyszącymi jej dziewczynkami kamuro pozuje do zdjęcia w dzielnicy czerwonych latarni Yoshiwara – najsłynniejszej z japońskich yūkaku (legalnych dzielnic domów publicznych w Japonii, w przeciwieństwie do okabasho – tych nielegalnych). Utworzona w 1617 roku działała aż do połowy ubiegłego wieku, a dziewczynki kamuro krzątały się po niej jeszcze 100 lat temu.

Kamuro pojawiały się u boku kurtyzan już w wieku 5, najpóźniej 10 lat. Biegały po całej dzielnicy robiąc zakupy, nasłuchując plotek, dostarczając prezenty i przekąski, nosząc zamówienia, itp. Towarzyszyły kurtyzanom także podczas spotkań z klientami. Były na ich utrzymaniu i doskonale zdawały sobie sprawę z tego, czym zajmowały się ich „starsze siostry”. Marzeniem wielu z nich było w przyszłości pójść w ich ślady. Ponieważ kamuro były również symbolem statusu, kurtyzany często zaopatrywały je w kosztowną odzież i akcesoria. Część dziewczynek było sprzedawanych do domów publicznych przez ubogich rolników, inne były oddawane przez rodziców z nadzieją na „karierę” w yukaku.

Yoshiwara, ca. 1910. Na fotografii widać kilka małych dziewczynek

Nie wszystkie kamuro stawały się kurtyzanami. Wiele zależało od kontraktu, domu publicznego dla którego pracowały, „predyspozycji” do wykonywania zawodu, umiejętności artystycznych i osobistych ambicji. Trzy największe dzielnice „uciech” (choć raczej należałoby nazwać je dzielnicami chorób wenerycznych, gdyż znaczna część prostytutek oiran i tayu tam pracujących miała kiłę) – Yoshiwara w Edo/Tokio, Shinmachi w Osace i Shimabara w Kioto, XVII-XX w. – były legalne, a władze szczegółowo regulowały zasady ich działalności. Liczba kamuro przypadająca na kurtyzanę zależała od jej rangi: kurtyzany wyższej rangi mogły sobie pozwolić na dwie, niższej jedną, a zwykłe prostytutki żadnej.

Wszystkie kamuro były dziewczynkami, ale niektóre strzyżono „na chłopców”. W jakim wieku kamuro zostawała shinzō (uczennicą na kurtyzanę)? Oficjalnie i w zależności od obowiązującego w danym roku prawa pomiędzy 15 a 18 rokiem życia, ale wiele dziewczynek znacznie wcześniej, nawet w wieku 11 lat. Umowy zawierane z ich rodzicami nie zawsze były przestrzegane, a władze przymykały oczy na łamanie prawa.

Japonia

„Rosyjscy samuraje” w Mandżurii

Rosjanie w armii cesarza

W latach 30. i 40. ubiegłego wieku kilka tysięcy Rosjan zamieszkujących Mandżurię wstąpiło do Cesarskiej Armii Japońskiej, aby bić się z Armią Czerwoną.)
Od 1931 roku japońska armia zaczęła agresywnie operować w głąb terytorium Mandżurii i ścierać się z siłami chińskimi. Japończykom pomagali w tych potyczkach rosyjscy żołnierze, których wielu znalazło się tam po wybuchu rewolucji październikowej i klęsce wojsk carskich w rosyjskiej wojnie domowej (1917-1922).

Rosjanie w Mandżurii

W roku 1932 Japończycy na zajętych terytoriach utworzyli marionetkowe państwo Mandżukuo, a dwa lata później Cesarstwo Mandżukuo. Na jego terenie Japończycy utworzyli Cesarską Armię Mandżurską, a w jej skład oprócz Chińczyków, Mandżurów, Koreańczyków (jednym z nich był przyszły prezydent Korei Południowej Park Chung-hee, w tamtym czasie posługujący się japońskim nazwiskiem Takagi Masao) i Japończyków wchodzili również Rosjanie.

Park Chung-hee

W szczytowym okresie liczyła 100 tysięcy żołnierzy, ale jej przydatność bojowa była niska. Wyjątkiem wśród nich byli Rosjanie, którzy pragnęli przywrócić carskie rządy w swoim kraju. Japończycy byli pod wrażeniem wysokiego morale rosyjskich ochotników i w 1938 r. japoński major Asano Makoto zebrał ich w jeden oddział o nazwie Brygada Asano i nadał im liczne przywileje, w tym japońskie mundury piechoty typu 98 i lepszej jakości broń (m.in.. karabin Arisaka typ 38).

Major Asano Makoto

Główną funkcją liczącej od 800 do 4000 ludzi Brygady Asano była walka z rabusiami, chińskimi i koreańskimi partyzantami, rozpoznanie i sabotaż na terenie ZSRR oraz utrzymywanie otwartych szlaków komunikacyjnych pomiędzy japońskimi jednostkami walczącymi z Armią Czerwoną. Brygada Asano walczyła również w 1939 r. w bitwie nad Chałchin-Goł. Japończycy przegrali, ZSRR stracił jednak blisko 9000 zabitych, 253 czołgi i ponad 200 samolotów bojowych.

„Rosyjscy samuraje”. Tak 🇯🇵 gen. Genzo Yanagita nazwał rosyjskich żołnierzy walczących ramię w ramię z poddanymi cesarza Hirohito

Po inwazji wojsk niemieckich na Związek Radziecki w czerwcu 1941 r. Brygada Asano została wykorzystana do infiltracji i sabotażu sowieckich tyłów w ramach przygotowań do japońskiej inwazji na Kraj Rad. Po klęsce hitlerowskich Niemiec w bitwie pod Kurskiem w 1943 r. Cesarska Armia Japońska ostatecznie zrezygnowała z tego planu, a podczas sowieckiej inwazji na Mandżurię w sierpniu 1945 r. Brygada Asano brała udział w walkach z Armią Czerwoną. Wielu rosyjskich żołnierzy dostało się do sowieckiej niewoli i zostało wywiezionych do ZSRR. Część rozstrzelano, a resztę wysłano do łagrów. Los niektórych z nich pozostaje do dziś nieznany.

Rosjanie w Cesarskiej Armii Japońskiej
Japonia

Gen. MacArthur i powojenny sukces Japonii

Generał Douglas Macarthur i cesarz Hirohito

Przyglądając się często nieporadnym zdolnościom przywódczym polskich i zachodnich polityków nasuwa mi się nieco prowokacyjne, ale niekoniecznie bezpodstawne pytanie: czy okres pięcioletnich absolutnych rządów generała Douglasa MacArthura w Japonii w latach 1945-1951 był jednym z największych wyczynów przywódczych w historii ludzkości? W roku 1943 w poufnej notatce skierowanej do brytyjskiego premiera Winstona Churchilla brytyjski oficer łącznikowy przy MacArthurze, ppłk. Gerald Wilkinson, tymi słowami opisał Amerykanina : „„Jest przebiegły, samolubny, pełen pychy, nieprzystępny, nerwowy i niezwykle próżny. Wyróżnia go wyobraźnia, pewność siebie, fizyczna odwaga i urok, zarazem jednak jest pozbawiony poczucia humoru, szacunku dla prawdy i jest nieświadomy tych wad. (…) Z większą wnikliwością moralną byłby wielkim człowiekiem. (…) Jego główną ambicją byłoby zakończenie wojny jako pan-amerykański bohater w randze generalissimusa całego teatru działań na Pacyfiku.”

2 września 1945 r. Pancernik USS „Missouri”.
Gen. MacArthur składa podpis na akcie kapitulacji

Być może ppłk. Wilkinson odmalował Amerykanina niespecjalnie korzystnie i raczej niesprawiedliwie, ale jego słowa okazały się wyjątkowo prorocze. Wpierw w kwietniu 1945 roku prezydent Truman mianował MacArthura dowódcą sił zbrojnych na Pacyfiku, a cztery miesiące później został on głównodowodzącym sojuszniczych wojsk okupacyjnych w Japonii z niemalże absolutną władzą (Supreme Commander) skupioną w jego rękach. Miał m.in.. prawo rozwiązywać parlament, delegalizować partie polityczne, a nawet nadać Japonii konstytucję (i zrobił to po tym, jak wyśmiał i wyrzucił na śmieci projekt dokumentu przygotowanego przez komitet złożony z japońskich prawników). Wg historyka Seymoura Morrisa „amerykańska okupacja Japonii była bez wątpienia najbardziej udaną i prawdopodobnie jedyną udaną okupacją pokonanego narodu, jaką kiedykolwiek podjęto.” Po tym jak Japonia została „całkowicie zniszczona i upokorzona, z powodu swojej brutalności zadanej sąsiadom pozbawiona przyjaciół w świecie, jej perspektywy były ponure.” A jednak odrodziła się jak Feniks z popiołów i zaledwie kilka dekad później stała się gospodarczą potęgą na mapie świata. Po wojnie wielu zachodnich polityków nie wróżyło MacArthurowi sukcesu. Utrzymywali, że i kilkadziesiąt lat może nie wystarczyć, aby wyprowadzić kraj na prostą, a wojowniczego ducha Japończyków przygasić i przystosować do wymogów współczesnego, liberalnego świata, ale MacArthur dokonał tego w zaledwie kilka lat i to bez jednego wystrzału z karabinu.

Gen. Douglas MacArthur
Japonia

Gaetano Faillace, osobisty fotograf gen. MacArthura

Desant na Filipinach

Gaetano Faillace, osobisty fotograf gen. Douglasa MacArthura jest autorem kilku słynnych fotografii. Pierwsza z nich przedstawia desant na Filipinach. MacArthur w towarzystwie Sergio Osmeny, prezydenta Filipin na wygnaniu (pierwszy z lewej) ląduje na plaży w zatoce Leyte 20 października 1944 r., zaledwie kilka godzin po zajęciu plaży przez wojska amerykańskie. Co wygląda na generalską pewność siebie i żelazną determinację unicestwienia wroga jest okazuje się rzucaniem gromów na znajdującego się poza kadrem oficera nadzorującego desantem.

Druga fotografia wykonana na terenie ambasady USA we wrześniu 1945 r. w Tokio przedstawia gen. MacArthura w towarzystwie cesarza Hirohito. MacArthur postanowił pozostawić Hirohito przy życiu, ale cena jaką cesarz musiał za ten akt łaski zapłacić była wysoka. Fotografia Faillace’a posłużyła do nadania boskiemu cesarzowi ludzkich cech. Ponieważ japońska prasa nie bardzo kwapiła się z publikacją fotografii filigranowego Hirohito w towarzystwie przewyższającego go niemalże o głowę generała, Amerykanie byli zmuszeni ich do tego „zachęcić” i w konsekwencji Japończycy po raz pierwszy mogli przekonać się, że ich cesarz, wcielenie boga na ziemi, potomek i następca bogini słońca Amaterasu, na tle postawnego głównodowodzącego wojsk okupacyjnych w Japonii nie wyróżniał się niczym szczególnym.

Gaetano Faillace

Japonia

„Projekt Fantazja”

Kitsune w świątyni Fushimi Inari Taisha

Jedną z najdziwniejszych amerykańskich operacji psychologicznych skierowanych przeciwko Japończykom podczas drugiej wojny światowej był mający w założeniu działać destrukcyjnie na morale żołnierzy wroga „Projekt Fantazja”. Pomysł wyszedł od działającej w latach 1942-1946 agencji wywiadowczej Biuro Służb Strategicznych i nawiązywał do japońskiego przesądu, mówiącego, że natknięcie się po zachodzie słońca na upiornego lisa kitsune przynosi pecha. Plan wydawał się prosty w realizacji: łapać lisy, ich sierść pokrywać świecącą farbą, a następnie wypuszczać zwierzęta w pobliżu japońskich żołnierzy. Dowódca wojsk alianckich na Pacyfiku gen. MacArthur został poinformowany o zamiarach OSS i uznał je za zwariowane.

Biuro Służb Strategicznych

Personel OSS nawiązał jednak kontakt z weterynarzem z nowojorskiego Central Parku, a on w ramach eksperymentu dodatkową porcją jedzenia przekonał jednego ze swoich podopiecznych, szopa pracza, do poświęcenia swojego cennego futerka w imię słusznej sprawy. Farba utrzymała się przez kilka dni na ciele czworonoga, można więc było podejść do kolejnego etapu „Projektu Fantazja”. Latem 1943 roku OSS wypuściło 30 świecących lisów w waszyngtońskim ogrodzie spacerowym Rock Creek Park. Tym razem za króliki doświadczalne posłużyli nieświadomi mieszkańcy stolicy. Eksperyment wypadł pomyślnie. Przerażone oblicza przechodniów zachęciły OSS do przeprowadzenia próby generalnej u wybrzeży zatoki Chesapeake. Wysmarowane farbą fluorescencyjną lisy wrzucono do zimnej oceanicznej wody nieopodal stolicy USA. Zwierzęta dopłynęły do lądu, jednakże większa część farby pozostała w wodzie, a jej resztki lisy wylizały już na plaży. „Projekt Fantazja” spalił na panewce, a gen. MacArthur, jak twierdzą jego biografowie, miał niezły ubaw.

Generał Douglas MacArthur

Patronite: https://patronite.pl/DalekowschodnieRefleksje

YouTube: https://youtube.com/@dalekowschodnierefleksje

Twitter: https://twitter.com/dal_ref

Twitter: https://twitter.com/niewref

Japonia

Cesarzowa Teimei

W roku 1912 cesarzowa Teimei, żona cesarza Taisho, została honorową przewodniczącą Japońskiego Czerwonego Krzyża i aktywnie uczestniczyła w swoich obowiązkach. Jest być może najbardziej ze wszystkich japońskich cesarzowych lubiana przez Polaków, a to za sprawą szczerego zainteresowania losem polskich dzieci w Japonii. W latach 1920-1922 z Syberii do Kraju Kwitnącej Wiśni trafiło ich blisko 800. W kwietniu 1921 roku cesarzowa odwiedziła sierociniec Fukudenkai (wg innych źródeł był to szpital Czerwonego Krzyża w Tokio, do którego trafiły te z dzieci, które wymagały stałej opieki lekarskiej). Nie wiemy jak ubrana była na tę okazję, często jednak, zgodnie z ówczesną w Japonii modą, pokazywała się publicznie w zachodniej odzieży, z nieco już demode w Europie wiktoriańskim akcentem. Była pierwszą cesarzową Japonii w monogamicznym związku. Zmarły w roku 1912 cesarz Meiji, ojciec cesarza Taisho, doczekał się aż piętnaściorga dzieci, wszystkie ze związków z oficjalnymi konkubinami. Czasy się jednak zmieniły, a forsujący modernizację i westernizację rząd Japonii zaczął promować wśród mieszkańców kraju monogamię.

Tokio r. 1922. Od lewej: Przyszły cesarz Hirohito, jego matka cesarzowa Teimei i książę Walii, Edward

Patronite: https://patronite.pl/DalekowschodnieRefleksje

YouTube: https://youtube.com/@dalekowschodnierefleksje

Twitter: https://twitter.com/dal_ref

Twitter: https://twitter.com/niewref

Japonia

Obrazy he-gassen i niezwykłe panny do towarzystwa

W każdej kulturze i każdym społeczeństwie można doszukać się różnych dziwactw i specyficznego poczucia humoru. W japońskim okresie Edo (1603-1868) powstały humorystyczne i satyryczne obrazy zwane he-gassen, które przedstawiały ludzi biorących udział w zawodach w puszczaniu bąków. Niektóre portretowały Japończyków strzelających gazami w kierunku mężczyzn, inne w stronę kobiet lub zwierząt, ale pod koniec Edo wykorzystywano je także celem strojenia drwin z cudzoziemców. Przedstawiano ich jedzących bąki, co miało być wyrazem niechęci i nieufności Japończyków do mieszkańców Zachodu w tamtym okresie czasu, choć nie wszyscy współcześni japońscy badacze zgadzają się z tym stanowiskiem. Ale nie tylko obcokrajowcy padali ofiarą satyry ha-gassen.

He-gassen

Szydzono również w ten sposób z reżimu Tokugawów i konkurencyjnych klanów. Na jednym z obrazów wojnę Boshin (wojna domowa trwająca od 1868 do 1869 roku) przedstawiono jako bitwę na bąki.
W dawnej Japonii puszczanie bąków było równie wstydliwą czynnością co dzisiaj, dlatego damy dworu, które na nieszczęście tego samego dnia brały udział w formalnym spotkaniu i zmagały się z problemami gastrycznymi wynajmowały na ten czas kobietę, heoi bikuni, która brała na siebie odpowiedzialność za zanieczyszczenie powietrza. Nierzadko uczestnicy spotkania doskonale orientowali się, kto puszcza wiatry, co jednak nie przeszkadzało im udawać, że dają wiarę słowom lub gestom heoi bikuni.

He-gassen

Patronite: https://patronite.pl/DalekowschodnieRefleksje

YouTube: https://youtube.com/@dalekowschodnierefleksje

Twitter: https://twitter.com/dal_ref

Twitter: https://twitter.com/niewref