Dwa obrazy, dwa kraje, dwa stulecia temu, a jednak mówią więcej o nas niż tysiące traktatów socjologicznych. „Śniadanie wioślarzy” Pierre-Auguste Renoira i „Wiosenna zabawa na polu” Shin Yun-boka to nie tylko arcydzieła malarstwa – to dwa lustra, w których odbijają się zupełnie różne wizje tego, czym jest wspólnota, ciało, relacja i sens bycia z innymi. Francuska burżuazyjna bohema końca XIX wieku kontra konfucjańska Korea późnego Joseon: jedno spojrzenie wystarczy, by zrozumieć, dlaczego w jednym świecie rozluźnienie ciała było oznaką wolności, a w drugim – zagrożeniem dla całego porządku moralnego.

Dwa obrazy, dwa światy: Renoir i Shin Yun-bok o wspólnocie i wolności
Pod koniec XIX wieku Francję (Belle epoque) i późny okres Joseon (1750-1897) w Korei dzieliły nie tylko tysiące kilometrów, lecz przede wszystkim dwa zupełnie odmienne sposoby rozumienia społeczeństwa, ciała i relacji międzyludzkich. Doskonałym tego przykładem są dwa arcydzieła: Śnidanie wioślarzy (1880–1881) autorstwa Pierre-Auguste’a Renoira oraz scena wiosennej zabawy na polu z albumu Hyewon pungsokdo (pocz. XIX w.) autorstwa Shin Yun-bok (pseud. Hyewon), znana jako „Wiosenna zabawa na polu” (Sangchunyaheung).
Oba obrazy przedstawiają grupy ludzi odpoczywających na świeżym powietrzu, w otoczeniu natury, z elementami jedzenia, muzyki i lekkiej rozrywki. Na pierwszy rzut oka podobna sielanka. Gdy jednak przyjrzymy się uważniej, okaże się, że ukazują one dwa radykalnie różne modele wspólnoty ludzkiej.
Renoir: chwila przyjemności bez formy
Scena Renoira rozgrywa się na tarasie restauracji Maison Fournaise nad Sekwaną – popularnym miejscu wypoczynku paryskiej klasy średniej. Towarzystwo stanowią przyjaciele artysty: aktorki, modele, dziennikarze, sportowcy, drobni przedsiębiorcy. Nie ma tu arystokracji ani „ludu” – to burżuazyjna bohema w stanie czystego relaksu.
Psychologicznie obraz oddaje moment po kulminacji: jedzenie się kończy, butelki są pootwierane, kieliszki niepełne, rozmowy toczą się w różnych kierunkach. Brak jednego centrum uwagi, brak hierarchii, brak wspólnego tematu. Ciała są rozluźnione – ciężar opada, ramiona wiszą swobodnie, gesty są asymetryczne i niedbałe. Flirt jest lekki, bez ryzyka i bez konsekwencji – bo osadzony w kulturze, w której jednostka może pozwolić sobie na chwilowe zawieszenie ról bez utraty tożsamości.
To świat, w którym ludzie spotykają się, ponieważ chcą cieszyć się chwilą – tu i teraz – bez potrzeby moralnej ramy czy trwałej struktury. Forma istnieje, ale zostaje na moment zapomniana. Dlatego taki obraz nie mógłby powstać w Korei Joseon – oznaczałby antropologiczną herezję.

Shin Yun-bok: wspólnota w rygorze formy
W przeciwieństwie do Renoira, scena autorstwa Shin Yun-boka ukazuje grupę yangbanów (szlachty) oraz kisaeng (artystek-rozrywkowych) podczas wiosennego pikniku. Postacie siedzą w wyraźnym kręgu wokół pustego centrum, które symbolizuje harmonię i porządek. Dystanse są równe, starannie kontrolowane. To nie spontaniczne spotkanie – to rytualna forma bycia razem.
Ciała są pionowe, symetryczne, „zamknięte” nawet w pozycji siedzącej. Ręce zajęte przedmiotami (fajka, wachlarz, instrument muzyczny), gesty spokojne i opanowane. Emocje nie są eksponowane – ważniejsza jest samokontrola. Kobiety są obecne, lecz ich energia zostaje ograniczona: spojrzenia opuszczone, gesty mniejsze, subtelniejsze. Flirt, jeśli w ogóle się pojawia, ma charakter zakodowany i estetyczny – jest sugestią, a nie aktem.
Radość była w Joseon dozwolona, ale tylko w formie kontrolowanej, estetycznej i społecznie czytelnej. Hierarchia (wiekowa, płciowa, klasowa, konfucjańska) nie była dodatkiem do życia społecznego – była samym jego rdzeniem. Widoczna w postawie ciała, w układzie grupy, w relacji wzroku. Rozluźnienie oznaczałoby brak samokontroli, a swoboda – moralne zagrożenie. Widz z epoki zapytałby nie „co to za obraz?”, lecz raczej: „kto tu jest kim?” – bo bez jasnej struktury scena stałaby się społecznie nieczytelna.
Kluczowe różnice
Ciało: biologiczne vs moralne: Renoir pokazuje ciała miękkie, niedoskonałe, biologiczne – ludzkie. Shin Yun-bok ukazuje ciała uformowane kulturowo: nośniki normy i moralności.
Hierarchia i egalitaryzm: U Renoira brak „głowy stołu”, brak osi władzy – pozorny chaos relacji. U Shin Yun-boka krąg nie symbolizuje równości, lecz kontrolowaną normę.
Relacje i flirt: Francuski flirt jest otwarty, rozproszony i „nieważny”. Koreański – to kontrolowana transgresja, sugestia bez jawnego przekraczania granic.
Sens wspólnoty: U Renoira: przyjemność bycia razem, doświadczenie chwili. W Joseon: obowiązek, struktura, trwanie porządku ponad jednostką.
Obraz Renoira pokazuje ludzi, którzy są razem, ponieważ mogą pozwolić sobie zapomnieć, że forma istnieje. Obraz Shin Yun-boka – ludzi, którzy są razem, ponieważ muszą pozostać w formie.
Echo w dzisiejszym świecie
Co ciekawe, te głębokie różnice kulturowe nie zniknęły całkowicie. Współczesna Francja nadal ceni indywidualną swobodę, chwilowość i lekkie relacje społeczne. Korea – mimo modernizacji – zachowuje silne poczucie hierarchii, samokontroli i zbiorowej harmonii.
Te dwa obrazy, oddalone od nas o ponad sto lat, wciąż mówią wiele o tym, jak różne społeczeństwa rozumieją szczęście we wspólnocie. Dwa płótna, dwaj mistrzowie, dwa światy – ale oba prawdziwe. I dlatego oba piękne.
Źródła i inspiracje:
- Mary McAuliffe, Twilight of the Belle Epoque, 2014
- Agnieszka Lisak, Życie towarzyskie w XIX wieku. Wspaniałe czasy belle epoque, wyd. Bellona, 2017




































