
Ta scena deptania obrazka fumie przedstawiającego wizerunek Jezusa Chrystusa celem wykrycia chrześcijan, a rozgrywająca się w serialu Shogun miała miejsce w roku 1600. Fumie po raz pierwszy użyto jednak niemalże 30 lat później w Nagasaki na wyspie Kiusiu. Prześladowania chrześcijan zaczęły się jeszcze pod koniec XVI wieku, w roku 1614 religia chrześcijańska została zakazana przez szoguna Tokugawę Ieaysu, a wszyscy obywatele mieli obowiązek zarejestrować się w lokalnej świątyni buddyjskiej lub chramie shinto. W roku 1629 mieszkańcy Nagasaki po raz pierwszy musieli dowieść, że przestrzegają prawo i w obecności urzędnika nastąpić na ikonę.

Opornych karano torturami i/lub śmiercią. Od około 1634 r. mężczyźni i kobiety w niemalże całej Japonii byli zobowiązani gromadzić się na corocznych ceremoniach, podczas których kazano im przydepnąć (jap. fumu) obrazy (jap. e) z wizerunkiem Jezusa Chrystusa lub rzadziej Maryję. Osobom chorym i przykutym do łóżka ikony wnoszono do domów. W ten sposób władze miały nadzieję zidentyfikować chrześcijan, których zdradziłby opór wobec wykonania tego zadania. Zrobione zazwyczaj z mosiądzu, czasami drewna, a nawet papieru symbole stosowano aż do roku 1856, w niektórych miejscach dłużej, jednakże do naszych czasów nie zachowało się ich wiele. Te które można zobaczyć w muzeach wciąż noszą ślady deptania. Metoda z czasem stała się mniej skuteczna, gdyż wielu chrześcijan publicznie wyrzekało się swojej wiary, którą jednak w dalszym ciągu praktykowali w sekrecie, co zdaniem historyków pozwoliło przetrwać chrześcijaństwu w Japonii do naszych czasów.
Dalekowschodnie Refleksje znajdziesz również na Patronite, YouTube, X (Twitterze) i Facebooku.

