
Słynne słowa Winstona Churchilla, „My kształtujemy nasze budynki, a potem one kształtują nas” mają szczególną wymowę w Japonii. W porównaniu z resztą świata współczesne domy, ulice i miasta Japonii wydają się być zupełnie inne, a przybysza zadziwić zwłaszcza może mnogość budynków o niekonwencjonalnych kształtach.

Skąd to zamiłowanie Japończyków i japońskich architektów do nietypowej, ekscentrycznej architektury, niewielkich rozmiarów domów, dziwnych kątów i fikuśnych dachów, czy ścian pozbawionych okien? Małe domy wynikają z wymagań stawianych przez ograniczoną powierzchnię ziemi, ale to także preferencja dla kontaktów rodzinnych oraz potrzeba większego nadzoru nad najbliższym otoczeniem – bawiących się, ale niewidocznych dzieci, czy osób znajdujących się w pobliżu domu.

Nietypowe kształty dachów to konsekwencja surowych przepisów dotyczących światła słonecznego, które ograniczają ilość cienia, jaki może rzucać budynek na sąsiednie zabudowania i ulice.
A ich niestereotypowe kształty? Japonia jest krajem o największej liczbie architektów na mieszkańca, wyróżnienie się z tłumu specjalistów stało się więc dla nich kluczem do popularności.

Kolejna przyczyna to częste trzęsienia ziemi. Związana z nimi potrzeba odbudowy miast ukształtowała w Japończykach zamiłowanie do nowości. Budynki szybko tracą na wartości i burzy się je średnio 30 lat od ich postawienia, co daje architektom większą swobodę w tworzeniu domów odzwierciedlających osobiste gusta.
